Ewelina Kobryn spełni w końcu swoje marzenie o grze w WNBA. Środkowa Wisły Can-Pack Kraków znalazła zatrudnienie w broniącym tytułu Seattle Storm, które po kontuzji słynnej Australijki Lauren Jackson zostało zmuszone do ruchów kadrowych.
Jackson będzie pauzowała przez najbliższe tygodnie, stąd Seattle sięgnęło po posiłki kosztem Ify Ibekwe. – Zauważamy u niej progres, ale w tej chwili potrzebujemy kogoś bardziej doświadczonego – przekonuje trener Brian Agler. Kobryn powinna dołączyć do zespołu w trakcie najbliższych trzech spotkań.
- To typowa europejska zawodniczka, chociaż nieco bardziej zorientowana na obronę i zbiórki. Jest uniwersalna. Potrafi rozciągnąć obronę i uderzyć z dystansu – charakteryzuje najlepszą polską koszykarkę Agler, którego w poprzednim sezonie uznano za najlepszego szkoleniowca. Wcześniej w latach 1999-2002 prowadził Minnesotę Lynx, by później uzupełniać sztaby Phoenix Mercury i San Antonio Silver Stars.
Dla Kobryn jest to trzecie podejście do WNBA. Przed rokiem uczestniczyła w obozie przygotowawczym z Washington Mystics, a przed startem trwających rozgrywek podpisała kontrakt z New York Liberty. Ten ostatecznie został rozwiązany, na czym zaważyła chęć reprezentowania Polski w EuroBaskecie.
rb