Przed nami ostatnia kolejka Euroligi. W środę o godz. 18 Good Angels Koszyce podejmą Wisłę Can-Pack Kraków. Jeśli uda się jej wygrać, zyska przewagę własnego parkietu w walce o ćwierćfinał rozgrywek.
Przy Reymonta wiślaczki wygrały 66-61, a na miano bohaterki spotkania zapracowała nieobecna już Janell Burse. Była o krok od podwójnej zdobyczy, notując 14 punktów i 9 zbiórek, ale przede wszystkim wyśmienicie spisywała się w obronie. Grająca przeciwko niej liderka rywalek Candice Dupree trafiła tylko cztery rzuty z gry (jej średnia punktowa w rozgrywkach sięga niemal 17 punktów), a do tego musiała przedwcześnie opuścić parkiet w wyniku przekroczenia limitu fauli.
Zwycięstwo pozwoli Wiśle zachować miejsce w najlepszej ósemce rozgrywek. Ono jest niezwykle ważne, bowiem daje możliwość gry we własnej hali w pierwszym i ewentualnym trzecim rozstrzygającym meczu pierwszej rundy play-off. Jeśli uda się spełnić zadanie, rywalem w walce o ćwierćfinał przypuszczalnie może być Bourges Basket, ZVVZ USK Praga lub MKB Euroleasing Sopron. Wszystko będzie zależeć od wyników, jakie padną w ostatniej kolejce. Część sąsiadujących drużyn w łącznej klasyfikacji zagra właśnie przeciwko sobie.
Niestety, przygodę z Euroligą zakończą na fazie grupowej dwie pozostałe polskie drużyny: Lotos Gdynia i KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski. Nawet odniesienie wysokich zwycięstw nie otworzyłoby im furtki do play-off.
rb