Po raz pierwszy w barwach Phoenix Suns nasz jedynak w NBA, Marcin Gortat, wyszedł w podstawowym składzie. Chociaż sam mógł być usatysfakcjonowany swoją postawą, to jego zespół nieznacznie uległ mistrzom ligi Los Angeles Lakers 95-99.
Spotkanie rozpoczęło się po myśli „Słońc”, ale pod koniec pierwszej kwarty przyjezdni zaliczyli serię punktową. W następnej za sprawą Jareda Dudleya (19 oczek w ciągu 10 minut) zmniejszyli straty. Podopiecznym Alvina Gentry’ego zabrakło jednak systematyczności również po przerwie, co zaważyło na końcowym rezultacie.
Gortat znalazł się w pierwszej piątce na pozycji silnego skrzydłowego. Obok niego występował pierwszy center Robin Lopez. Manewr ten przynosił momentami znakomite efekty. Polski środkowy uzyskał łącznie 12 punktów, 9 zbiórek, przechwyt i blok, ale przede wszystkim był aktywny w obronie. Czytał grę rywali i podwajał krycie, a grający przeciw niemu słynny Pau Gasol trafił tylko 3 z 10 rzutów z gry.
Dla Phoenix była to 19. porażka w sezonie (bilans 14-19). Plasujące się obecnie na ósmym miejscu w Konferencji Zachodniej, ostatnim premiowanym udziałem w play-off, Portland Trail Blazers pozostaje na dodatnim bilansie zwycięstw.
rb