Wisła Can-Pack Kraków pokonała USO Mondeville 65-47, czym zapewniła sobie awans do fazy play-off. Przed nią pozostają jednak cztery mecze, w których powalczy o jak najkorzystniejsze rozstawienie.
Pierwotnie spotkanie miało się rozpocząć o godzinie 19:30, ale opóźnione zostało o 45 minut. Autokar z francuskimi zawodniczkami nie dotarł bowiem na czas do hali, na co oczywiście miały wpływ obfite opady śniegu paraliżujące ruch uliczny w mieście.
Mondeville otrzymało regulaminowy czas na rozgrzewkę, ale w pierwszej kwarcie sprawiało wrażenie drużyny będącej myślami poza meczem. Wiślaczki przedzierały się bez najmniejszych problemów przez obronę rywalek, a akcje „dwa plus jeden” zaliczyły Erin Phillips i Ewelina Kobryn. Druga z nich uzyskała w tym fragmencie gry aż 13 punktów. Solidne wsparcie przyszło również od Doroty Gburczyk-Sikory, która niespodziewanie wybiegła w podstawowym składzie. Trener Jose Ignacio Hernandez uznał, że konieczne będzie wzmocnienie strefy podkoszowej.
Wybór ten okazał się słuszny (i w pełni uzasadniony w odniesieniu do meczu sprzed kilku tygodni), ale w ciągu następnych 10 minut przyjezdne zmniejszyły straty i schodziły do szatni z wynikiem 36-26. Choć brzmi to dziwnie, takim obrotem sprawy mogły być usatysfakcjonowane, gdyż najwyższe prowadzenie Wisły wynosiło 16 oczek.
W trzeciej kwarcie wiślaczki utrzymały punktowy dystans. Same miały problemy w ataku, ale i rywalki nie grzeszyły skutecznością. Tylko po wznowieniu gry zdołały wywrzeć presję dochodząc do stanu 38-31, ale przełamanie szybko przyszło za sprawą Janell Burse, która wykorzystała zasięg ramion i z pomocą tablicy umieściła piłkę w koszu.
Całe spotkanie zakończyło się wynikiem 65-47. Wisła postawiła wymagające warunki w obronie, a przy tym na wysokim procencie egzekwowała akcje. Mimo opatrunku na dłoni swoje popisowe rzuty z odejściem oddawała Phillips, a „trójka” Andji Jelavić zupełnie odebrała chęci rywalkom do gry.
Dzięki zwycięstwu Wisła przesunęła się na drugie miejsce w tabeli. Prowadzenie utrzymało Cras Basket Taranto, które na wyjeździe ograło Good Angels Koszyce 71-64. Włoszki zameldują się w Krakowie 15. grudnia. Dwa punkty zgarnęły również koszykarki Pecs 2010, ogrywając TTT Ryga 59-49.
Wisła Can-Pack Kraków - USO Mondeville 65-47 (26-12, 10-14, 11-10, 18-11)
WISŁA: Kobryn 19, Phillips 14, Burse 10, Gburczyk-Sikora 9, Leciejewska 6, Jelavić 4, Krężel 3, Pawlak.
MONDEVILLE: Berezhynska 14, Thizy 12, Williams 7, Niamke 5, Sharp 4, Brumermane 3, Pagnier 2, Gandega, Jospeph, Sene.
rb
Tabela grupy A
1. Cras Basket Taranto 5 1 407-333 11
2. Wisła Can-Pack 4 2 412-362 10
3. Good Angels Koszyce 3 3 412-385 9
4. USO Mondeville 3 3 364-378 9
5. MiZo Pecs 2010 2 4 348-392 8
6. TTT Ryga 1 5 321-413 7