- Podtrzymuję zdanie, że Cras Basket Taranto jest najlepszą drużyną w tej grupie – mówi trener Wisły Can-Pack Kraków, Jose Ignacio Hernandez. W środę wyruszy ona do Włoch, gdzie dzień później powalczy o drugie tegoroczne zwycięstwo w Eurolidze.
Cras Basket jest obecnym mistrzem Włoch, a euroligowe zmagania rozpoczęły się po jego myśli. - Przed startem rozgrywek powiedziałem, że jest to najlepsza drużyna w tej grupie. Podtrzymuję zdanie, bo przecież wygrała już dwa spotkania, a w swojej hali będzie szczególnie groźna – podkreśla szkoleniowiec wiślaczek, legitymujących się bilansem 1-1.
Najpoważniejszym atutem włoskich koszykarek będzie własna publiczność, przed którą przegrywają niezwykle rzadko. W 1. serii gier okazały się lepsze od Good Angels Koszyce (74-59), a w następnej – już na wyjeździe – od TTT Ryga (72-49). Ich kadra nie robi jednak wielkiego wrażenia. Kontraktu nie przedłużyła Rebekka Brunson (jedna z kluczowych postaci ubiegłorocznego sukcesu), a para zawodniczek spoza Europy – Megan Mahoney i Brookes Smith – nie może się pochwalić doświadczeniem niczym krakowskie liderki.
- W przeciwieństwie do wyjazdowego meczu przeciwko USO Mondeville nie mamy obaw o siłę naszych podkoszowych, ponieważ do dyspozycji jest już Magdalena Leciejewska – zaznacza Hernandez i analizuję możliwości rywalek: - Taranto jest na pewno innym przeciwnikiem od Francuzek, niemniej jego skład jest zbilansowany pomiędzy wysokimi a niskimi zawodniczkami. Ich siłą jest gra w obronie.
W poprzednich dwóch euroligowych meczach o obliczu Białej Gwiazdy stanowiły obwodowe. – To prawda, ale po kontuzji Gunty Basko zmalał nasz potencjał na tych pozycjach, co utrudnia naszą sytuację w Eurolidze. Musimy zatem znaleźć równowagę pomiędzy podkoszowymi a obwodowymi. Oczekujemy również większego uczestnictwa w grze przez Erin Phillips. Szczególnie jeśli chodzi o zdobywanie punktów – tłumaczy.
Basko miała przewidzianą odpowiedzialną rolę w rotacji, ale według optymistycznych scenariuszów do treningów powróci w grudniu. Pocieszeniem jest natomiast nadspodziewanie dobra postawa Katarzyny Krężel w Eurolidze, dla której jest to pierwszy sezon na takim poziomie. – Na pewno jeszcze się rozwinie, bo dojrzeje mając okazję do występów przeciwko lepszym zawodniczkom – wyrokuje Hernandez.
Robert Błaszczyk