Prowadzona przez Jose Ignacio Hernandeza reprezentacja Hiszpanii uległa USA 70-106 w półfinale mistrzostw świata. O brąz powalczy z Białorusinkami.
- Wiemy, że są od nas lepsze, ale damy z siebie wszystko – zapowiadała Amaya Valdemoro. I tak też się stało. Hiszpanki robiły, co tylko mogły, lecz przeciwniczki uchodzące za najlepsze koszykarki globu w każdej kwarcie powiększały prowadzenie.
Po wyczerpującym ćwierćfinale trener Hernandez śmielej rotował składem, przez co blisko 20 minut na parkiecie spędziła Marta Fernandez, która przez trzy sezony występowała w Wiśle Can-Pack Kraków. To ona z dorobkiem 16 punktów została najskuteczniejszą zawodniczką swojej drużyny.
Kilka godzin wcześniej w Karlovych Varach zapanowała istna euforia, bowiem gospodynie pokonały Białoruś 81-77. Do rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka. – Popełniliśmy kilka błędów w końcówce czwartej kwarty, ale na szczęście starczyło nam sił na dodatkowe pięć minut – radował się opiekun czeskiej ekipy Lubor Blazek.
Wśród białoruskich koszykarek udanie zaprezentowała się Yelena Leuchanka, która zobaczymy na parkietach Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet w barwach KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski. Na jej koncie znalazło się 17 punktów, 7 zbiórek i 2 asysty.
rb