Reprezentacja Polski koszykarzy nie wywalczyła bezpośredniego awansu do przyszłorocznego Eurobasketu. Decydujące starcie z Belgią przegrała 67-70. Drugą szansą będą baraże, ale w nich przyjdzie się zmierzyć najprawdopodobniej ze zdecydowanie silniejszym rywalem.
Polacy zawodzili w wyjazdowych meczach, a mimo tego nie stracili szansy na awans. Na parkiet w Antwerpii wyszli z bojowym nastawieniem, co zaowocowało zwycięstwem w pierwszej kwarcie 23-15. Taktyka pozostawała niezmieniona – kiedy tylko nadarzała się okazja, piłkę kierowano do podkoszowych. W kolejnych minutach przewaga stopniała do sześciu punktów. Wynikało to po części ze zmęczenia eksploatowanych Marcina Gortata i Macieja Lampe, a także stosowanej rotacji.
15-minutowa przerwa korzystnie wpłynęła na gospodarzy. W mgnieniu oka wysunęli się na prowadzenie i zaproponowali grę „kosz za kosz”. Na rozstrzygnięcia trzeba było poczekać do ostatniej kwarty. Belgowie powiększyli przewagę do czterech punktów, co wprowadziło nerwowość w szeregi biało-czerwonych. Widząc to, odpowiedzialność przejęli Gortat i daleki od optymalnej formy Tomas Kelati. Ale wsparcia kolegów, którzy zmarnowali cztery kolejne akcje, nie byli w stanie odmieć wyniku meczu.
Belgia – Polska 70-67
BELGIA: Beghin 16, Tabu-Eboma 14, Hervelle 10, Van Den Spiegel 10, Van Rossom 8, Faison 7, Muya 5, Lauwers, Moors
POLSKA: Kelati 20, Gortat 18, Koszarek 11, Lampe 8, Berisha 6, Majewski 2, Chanas 2, Dylewicz, Hrycaniuk
rb