- Energa Toruń jest naprawdę silną ekipą. W kadrze ma dwie Amerykanki, Słowenkę i grupę doświadczonych Polek. Dla nas będzie to bardzo ważny mecz, gdyż chcemy poprawić pozycję ligową w kontekście fazy playoff – mówi nam trener Jose Ignacio Hernandez przed niedzielną potyczką koszykarek Wisły Can-Pack Kraków.
W minioną środę krakowianki podtrzymały passę zwycięstw w Eurolidze. - Byliśmy lepsi od francuskiej drużyny, czego się spodziewaliśmy. Gdybyśmy zagrali agresywniej, moglibyśmy wygrać większą różnicą punktów – twierdzi hiszpański szkoleniowiec.
Niespełna cztery dni później przyjdzie wiślaczkom stoczyć pojedynek z toruniankami, plasującymi się na czwartym miejscu Ford Germaz Ekstraklasy. - Nie martwimy się stroną kondycyjną. Możemy stosować rotację. Szczególnie w przypadku ligi polskiej. Niemniej chcemy ustabilizować naszą formę w tych rozgrywkach – trener ze spokojem ocenia napięty terminarz.
Najbliższy przeciwnik prowadzony jest przez Elmedina Omanica, który sięgnął z „Białą Gwiazdą” po dwa tytułu mistrzyń kraju. - Wiem, że ten trener pracował tutaj. Miałem okazję poznać go podczas jednego z turniejów. Ale nie będzie to dla mnie dodatkową motywacją do odniesienia zwycięstwa – z uśmiechem zapewnia Hernandez.
Robert Błaszczyk
****
Elmedin Omanic nie jest jedynym „łącznikiem” pomiędzy klubami. W Enerdze występują eks-wiślaczki: Monika Krawiec, Magdalena Radwan i Agata Gajda. Ponadto toruniankom przypadło miejsce w rozgrywkach FIBA EuroCup, które pierwotnie było zarezerwowane dla Wisły Can-Pack. Ta zrezygnowała z niego, uzyskując prawo do występów w Eurolidze.