TEMPO
-
Od Piłkarza do Supertempa
Przeżyjmy to jeszcze raz
Redaktorzy naczelni
Tempo we wspomnieniach
Laureaci Złotego Pióra
Felietonowa ekstraklasa
Mistrzowie reportażu
Konkurs im. Jana Rottera
Na zagranicznych wyjazdach
Tempo kuźnią kadr
Nasza Specjalność: Skarby Kibica
Wydania jubileuszowe
Medal Kalos Kagathos
Wasze ulubione, stałe rubryki
Pod patronatem Tempa
Okno na Wielopolu
Nie tylko w Krążowniku
Gościli w redakcji
To też część naszej historii
Oni tworzyli tę gazetę
- Czy dotrwam do Soczi? Wielu twierdziło, że nie dotrwam do Vancouver. Nie wiem jeszcze jak długo będę trenował, na razie chcę zamazać złe wrażenia ze startu na igrzyskach w czasie trzech Pucharów Świata - mówił po powrocie z igrzysk do Polski biathlonista Tomasz Sikora.
36-letni Sikora, który był nadzieją medalową, wrócił z igrzysk bez krążka. - To media mówiły o medalu, ja chciałem przede wszystkim dobrego występu - zastrzegał. Wyraźnie przygaszony na lotnisku stawił czoła pytaniom. - Moje możliwości są większe niż by wskazywały wyniki z igrzysk. Nie jestem z nich zadowolony. Strzelanie nie było najlepsze, ale przecież na tym polega biathlon. Gdyby wszyscy w nim dobrze strzelali, nie byłoby sensu go uprawiać, tylko przenieść się do biegów narciarskich. Taki jest sport. Ktoś musi przegrać, żeby ktoś mógł wygrać.
Sikora podkreślał, że nie podjął jeszcze decyzji o zakończeniu kariery. - Na razie o tym nie myślę. Będę się zastanawiał po ostatnim Pucharze Świata. Z sezonu na sezon decyduję co robić dalej. Gdybym zakończył karierę, polski biathlon na pewno nie zginie. Nie ma ludzi niezastąpionych, na pewno pojawią się nowe twarze. Mamy dobrą drużynę biathlonistek - twierdzi Sikora.
Pytany czy mógłby w przyszłości zająć się prowadzeniem kadry narodowej odpowiadał: - Za wcześnie na takie pytania. Na razie mój cel to dobre starty w trzech Pucharach Świata. Dodawał, że jeśli z pracy z kadrami odejdą Nadia Biłowa i Roman Bondaruk trudno będzie znaleźć ich następców w Polsce: - U nas ciężko będzie kogoś wybrać. Nie widzę w Polsce szkoleniowca, który ma takie doświadczenie z Pucharów Świata jak oni - mówił biathlonista, zastrzegając jednak, że to nie do zawodników należy wybór, a do zarządu Polskiego Związku Biathlonu.
Sikora przyznawał, że nie będzie miał zbyt miłych wspomnień z Kanady. Owszem, Kanadyjczycy to mili ludzie, ale... - Tak częstych badań antydopingowych jeszcze w życiu nie miałem. W ciągu dziesięciu dni cztery razy miałem pobieraną krew. Nie jestem przeciwnikiem kontroli, ale nie może być tak, że się rozwala zawodnikowi bardzo ważny etap przygotowań do startu. Wzięto mnie na badanie podczas oficjalnego treningu, gdy testowałem narty. Odebrano mi w ten sposób szansę na lepszy wynik. Traktowano nas jak przestępców - mówił polski biathlonista.
Cała ekipa biathlonowa narzekała na stroje startowe, dostarczone im przez firmę Craft, wybraną przez Polski Związek Biathlonowy. Miały niewłaściwie rozmiary, stroje rozgrzewkowe były letnie, a nie zimowe, a w dodatku naklejone na nich barwy narodowe były czerwono-białe a nie biało-czerwone. - Stroje to kompromitacja. Kto za to odpowiada - nie wiem - twierdził Sikora.
"Gazeta Wyborcza" ujawniła tymczasem, że stroje dostarczył zawodnikom wiceprezes Polskiego Związku Biathlonu Leszek Stelmach, który jest przedstawicielem producenta ubiorów na Polskę. Stelmach i prezes związku Zbigniew Waśkiewicz podpisali umowę z Craftem, przy czym Waśkiewicz powiedział "Gazecie", że ze względów etycznych był przeciwny takiemu wyborowi dostawcy sprzętu, ale wraz z trzema innymi członkami zarządu został przegłosowany przez sześciu pozostałych członków.
ST
- PIŁKA WODNA. Serbia po raz dziewiąty
- LEKKOATLETYKA. Cztery polskie zwycięstwa
- LOTY NARCIARSKIE. Japończycy po raz pierwszy. Polska katastrofa...
- ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE. Damian Żurek dwa razy przed dominatorem
- Zarząd PZN naprawia błąd...
- Mikaela Shiffrin po raz 108!
- Wtorek, 27 stycznia 2026 r.
- Poniedziałek, 26 stycznia 2026 r.
- LEKKOATLETYKA. Dwa rekordy świata w Bostonie
- Robert Lewandowski piłkarzem roku, Angel Rodado najlepszy w I lidze
- LOTY NARCIARSKIE. Domen Prevc, któżby inny?!
- AUSTRALIAN OPEN. Iga Świątek w IV rundzie
- Ceremonia otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026
- HOKEJ. Zagłębie pokonało GieKSę, Unia liderem
- Niedziela, 25 stycznia 2026 r.
- LIGA EUROPY. Salzburg - Basel 3-1 (FOTO)
- 104 mecze Mundialu 2026
- SHORT TRACK. Piątka biało-czerwonych na igrzyska
- Kadra narciarska na igrzyska
- Mikkel Maigaard piłkarzem Wieczystej
- Sobota, 24 stycznia 2026 r.
- AUSTRALIAN OPEN. Linette i Świątek w III rundzie
- LIGA MISTRZÓW. Resovia - Sporting 3-0 (FOTO)
- 59-osobowa reprezentacja na igrzyska
- Piątek, 23 stycznia 2026 r.
- HOKEJ. Trzynaście goli w Oświęcimiu
- EHF EURO 2026. Przegrana z Włochami na zakończenie (akt.)
- BOBSLEJE. Klaudia Adamek zapisze się w historii
- Maryna Gąsienica-Daniel piąta w Kronplatz
- Czwartek, 22 stycznia 2026 r.
- 94. urodziny Ludwika Miętty-Mikołajewicza
- Nie żyje Robert Koral
- BIATHLON. Ósemka biało-czerwonych na igrzyska
- Rafał Boguski w Wiślackiej Szkole Futbolu
- RANKING FIFA. Hiszpania liderem, Polska 34
- Polscy ampfutboliści wygrali w Tokio
- SANECZKARSTWO. Sztafeta z szansami
- Środa, 21 stycznia 2026 r.
- AUSTRALIAN OPEN. Sześć polskich zwycięstw (akt.)
- Lwy Terangi lepsze do Lwów Atlasu
- Wspólne stanowisko Wisły i Wieczystej
- EHF EURO 2026. Islandia też za mocna dla biało-czerwonych
- HOKEJ. JKH pokonał Zagłębie, Unia liderem
- VFB STUTTGART - 1.FC UNION BERLIN 1-1 (FOTO)
- SHORT TRACK (ME). Dwa medale bialo-czerwonych
- Wtorek, 20 stycznia 2026 r.
- Poniedziałek, 19 stycznia 2026 r.
- ŁYŻWIARSTWO FIGUROWE (ME). Gruzińskie złoto
- RAJD DAKAR. Al-Attiyah po raz szósty
- SNOWBOARD. Król-Walas na podium PŚ (akt.)
więcej wiadomości >>>



