W środowym, zaległym meczu 13. kolejki IV ligi zachodniej, Unia Oświęcim postarała się o sporą niespodziankę pokonując lidera - Orzeł Ryczów 2-1. To pierwsza porażka ryczowian w tym sezonie!
Unia miała ogromne problemy kadrowe - z jednej strony koronawirus przetrzebił ich szeregi, a z drugiej za żółte kartki pauzowało aż trzech graczy: Bartosz Ryszka, Kamil Szewczyk i Damian Wilczak.
Kontrowersje wywołała druga bramka dla gospodarzy. Po strzale z ok. 35-40 metrów Michała Szewczyka daleko wysunięty bramkarz Konrad Kawaler trącił piłkę, po czym wracał w stronę swojej bramki chcąc ratować sytuację. Czy zdążył ją odbić zanim ta minęła linię bramkową? Zdaniem arbitra liniowego nie i w tej sytuacji główny wskazał na środek.
Unia Oświęcim - Orzeł Ryczów 2-1 (1-0)
1-0 Michał Chowaniec 19
1-1 Piotr Gołdowski 75 (karny)
2-1 Michał Szewczyk 90+5
Sędziowali: Sławomir Radwański - Piotr Kaczmarek, Krzysztof Patyk (KS Kraków). Żółte kartki: Sławomir Para, Jakub Smagło, Damian Skwarczeński, Maciej Zębala, Konrad Kawaler (wszyscy Orzeł).
UNIA: Gniełka - Chowaniec, Pacyga (75 Mrowiec), Dankowski, Rzeszutko - Babiuch, Lichota (80 Lewandowski), Powała, Dariusz Wilczak (60 M. Szewczyk) - Snadny, Czapla. Trener: Marek Kołodziej.
ORZEŁ: Kawaler - Ptak, Garzeł, Para, Gołdowski - Balcer (46 Kowalówka), Drobniak (46 Koziołek), Wojcieszyński (64 Skwarczeński), Smagło, Kulig - Kiełbus (46 Zębala). Trener: Konrad Kawaler.
(tag)