IV liga zachodnia zakończyła sobotnim, zaległym meczem Clepardia - Iskra, rundę jesienną. Zespół z Kleczy w ciągu zaledwie czterech dni doznał dwóch porażek. Trudno jednak zdobywać punkty, jeśli kilku szkoleniowców prowadziło drużynę jesienią. Dokładnie przed tygodniem trener Krzysztof Dyrcz pojawił się na meczu z Michałowianką w przerwie, co odnotował w sprawozdaniu arbiter Szymon Zamarlik. Dzisiaj sędzia Przemysław Greń przed pierwszym gwizdkiem poprosił o licencję wpisanego do protokołu trenera Dyrcza i okazało się, że go nie ma na stadionie Clepardii. Jak odnotował arbiter, szkoleniowiec znalazł się na ławce wśród rezerwowych w 11. minucie...
Clepardia Kraków - Iskra Klecza 2-1 (1-0)
1-0 Paweł Michalski 28
1-1 Dominik Retel 77
2-1 Jarosław Kania 82
Sędziowali: Przemysław Greń - Konrad Karaśkiewicz, Maciej Cisiński (KS Oświęcim). Żółte kartki: Krzysztof Gumula - Marcin Ambroziak, Adam Barcik, Mateusz Bogacz, Marek Szuba.
CLEPARDIA: T. Sajdak - Bąk, Mierzwa, Gumula, Sieniawski, Kupiec, Błasiak (60 Kawa), Próchno (60 Kania), Czekaj (65 Marek), Wojniak, Michalski (70 Bosak). Trener: Krzysztof Król.
ISKRA: Szuba - Ambroziak, Bogacz, Sobala, Kawiak (75 Węgiel), Barcik (68 Korzeniowski), Słupski, Curzydło, Paździorko (46 Ostrowski), Retel, Kryjak. Trener: Krzysztof Dyrcz.
(ST)