Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > I liga
Trener Cracovii przyznaje: Coś nas sparaliżowało, Okocimski miał więcej sytuacji2013-03-09 23:18:00

- Nikt nie daje punktów za wrażenia artystyczne, ale za strzelane bramki. Dziś zdobyliśmy o jednego gola więcej od rywala, choć to Okocimski miał więcej klarownych sytuacji - przyznawał na konferencji prasowej trener Cracovii Wojciech Stawowy.


Wojciech Stawowy, trener Cracovii: - Mogę dziś cieszyć się jedynie z trzech punktów, ze zwycięstwa, które jest najważniejsze. Nikt nie daje punktów za wrażenia artystyczne, ale za strzelane bramki. Dziś zdobyliśmy o jednego gola więcej od rywala, choć to Okocimski miał więcej klarownych sytuacji. Nasza gra? Tu możemy sobie „wykropkować". Czemu nie grał Bernhardt? Niestety na przedostatnich zajęciach poczuł stan przeciążeniowy w mięśniu dwugłowym i uznaliśmy, po konsultacji z lekarzami, że nie będziemy ryzykować. Pierwsze spotkanie mamy za sobą, przed nami kolejne mecze. Musimy się w najbliższym tygodniu sprężyć, jeśli chodzi o aspekt mentalny. Bo coś nas dziś sparaliżowało i muszę dowiedzieć się co. Graliśmy bardzo nerwowo. Dziękuję piłkarzom za walkę i kibicom za doping, bo byli z nami przez cały mecz.

Krzysztof Łętocha, trener Okocimskiego: - Wiedzieliśmy, gdzie przyjeżdżamy i do jakiej drużyny. Staraliśmy się kontrolować naszą grę, a przede wszystkim, by nie popełniać błędów. Niestety przydarzył nam się taki jeden i Cracovia go wykorzystała. Nie muszę się jednak wstydzić mojego zespołu. Druga połowa była pod nasze dyktando, staraliśmy się stwarzać sytuacje. Szkoda tylko, że nie potrafiliśmy zamienić ich na bramki. Byliśmy zdeterminowani w tym meczu i cały zespół zasługuje na słowa uznania. Oby moi zawodnicy podchodzili w ten sam sposób do kolejnych spotkań.
DG/cracovia.pl


stawowy.jpg


2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty