Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > I liga
Wojciech Stawowy po pokonaniu Okocimskiego: Najpierw niemrawo, potem już fajnie2012-08-22 20:59:00

Cracovia pokonała Okocimskiego Brzesko w zaległym meczu 1. kolejki I ligi. Po niemrawej pierwszej połowie, w drugiej Pasy udowodniły swoją wyższość dwoma bramki. - Pierwsza połowa niemrawa, ale w drugiej zespół grał już fajnie - oceniał trener Pasów Wojciech Stawowy.   


Krzysztof Łętocha, trener Okocimskiego:
- Gratuluję gościom. My znamy swoje miejsce w szeregu, staramy się grać swoją piłkę, na tyle ile umiemy. Przegraliśmy, ale nie robimy z tego tragedii. Mieliśmy swoją taktykę, która mogła przynieść powodzenie, gdybyśmy się pokusili o zdobycie bramki. Myślę, że z tego meczu wyniesiemy doświadczenie, które pomoże nam w przyszłości.

Wojciech Stawowy, trener Cracovii:
- Zwycięstwo w dzisiejszym meczu było nam bardzo potrzebne, nawet nie dlatego, że ono coś zasadniczo zmienia w tabeli ligowej, ale dla lepszego samopoczucia. Nasza gra momentami wyglądała bardzo dobrze, a zależało nam na tym, żeby przede wszystkim wygrać. O ile w pierwszej połowie bardzo się męczyliśmy ze szczelną obroną Okocimskiego i graliśmy troszeczkę niemrawo, o tyle w drugiej zespół zrozumiał, że trzeba walczyć o pełną pulę. To było widać w drugiej połowie. Nie chcę mówić, że do naszej gry dużo wniosły zmiany, bo jestem zdania, że wszyscy chłopcy wiedzą co grać, co mają robić na boisku. Cieszę się w każdym razie, że w spotkaniu z Okocimskim ta druga połowa była w naszym wykonaniu lepsza niż pierwsza, ponieważ w Katowicach było odwrotnie. Matematycznie wychodzi na to, że w kolejnym meczu obie połowy powinny być już dobre. W drugiej połowie dzisiejszego meczu zespół grał już naprawdę fajnie, choć też nie ustrzegliśmy się błędów, ale ja też się z tych błędów też poniekąd cieszę, bo one pokazują, nad czym musimy jeszcze pracować. Jesteśmy drużyną w budowie. Dziękuję moim piłkarzom za postawę, za ambicję na boisku i za zdobyte punkty.

ST




2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty