Reprezentacja Polski koszykarzy rozpoczęła turniej w Trydencie od porażki z Senegalem 69:75.
Polska - Senegal 69:75 (14:22, 20:26, 17:16, 18:11)
Polska: Sokołowski 11, Balcerowski 9, Gielo 9, Ponitka 9, Olejniczak 8, Sochan 8, Żołnierewicz 6, Łączyński 3, Dziewa 2, Gołębiowski 2, Michalak 2, Pluta 0, Zapała 0
Senegal: Badio 13, Fall Faye 13, Camara 12, Diop 8, Badji 7, Sylla 7, Boissy 5, Ndiaye 5, Gueye 3, Mane 2
- Jesteśmy razem od ośmiu dni. Mocno przepracowaliśmy okres przygotowawczy. Wiedzieliśmy, że ten mecz może być chaotyczny. Pokazała to pierwsza połowa. Nie wiedzieliśmy, jak zgrać się w obronie i ataku. Straciliśmy 50 punktów, samemu rzucając nieco ponad 30. W drugiej części gry dużo rzeczy poprawiliśmy. W końcówce był moment, gdy mogliśmy doprowadzić ten mecz na odległość jednego rzutu - niestety się to nie udało. Największą bolączką tego spotkania były zbiórki i oddanie przeciwnikowi szybkiego ataku - podsumowuje Michał Sokołowski.
- Zagraliśmy to spotkanie po tygodniu ciężkich przygotowań, więc było widać pewne spóźnienie na nogach. Brakowało dynamiki. Po przerwie poprawiliśmy pewne elementy - w drugiej połowie straciliśmy tylko 27 punktów. Wyciągnęliśmy wnioski i dostosowaliśmy do rytmu spotkania. Za nami pierwszy krok. Mamy solidny materiał do analizy - dodał Przemysław Żołnierewicz.
koszkadra.pl (sf)