TEMPO
-
Od Piłkarza do Supertempa
Przeżyjmy to jeszcze raz
Redaktorzy naczelni
Tempo we wspomnieniach
Laureaci Złotego Pióra
Felietonowa ekstraklasa
Mistrzowie reportażu
Konkurs im. Jana Rottera
Na zagranicznych wyjazdach
Tempo kuźnią kadr
Nasza Specjalność: Skarby Kibica
Wydania jubileuszowe
Medal Kalos Kagathos
Wasze ulubione, stałe rubryki
Pod patronatem Tempa
Okno na Wielopolu
Nie tylko w Krążowniku
Gościli w redakcji
To też część naszej historii
Oni tworzyli tę gazetę
Reprezentacja Polski kobiet w ampfutbolu pokonała Kenię 1-0 w meczu o trzecie miejsce mistrzostw świata w kolumbijskiej Barranquilli. To pierwszy brąz w historii, bo to pierwszy żeński mundial.
Po przegranym po serii rzutów karnych półfinale z Amerykankami u naszych zawodniczek pojawiły się łzy. Polki czuły, że były naprawdę blisko awansu do finału. W ciągu pierwszej i drugiej połowy stworzyły sobie kilka naprawdę znakomitych sytuacji. Nie dały rady wykorzystać żadnej z nich i udokumentować tej przewagi.
- Było dużo emocji i rozczarowania po tym, jak to wszystko się potoczyło. Nie da się ukryć, że liczyłyśmy na to, że zagramy w finale. Inaczej byśmy tutaj nie przyjeżdżały. To jest nowy dzień, nowe rozdanie. Dalej naszym celem jest medal. Wprawdzie nie złoty i nie srebrny, ale brązowy, lecz.. od czegoś trzeba zacząć – zapowiadała przed meczem o trzecie miejsce Weronika Nowotny.
W starciu o brąz zespół trenerów Igora Woźniaka i Marcina Oleksego zmierzył się z drużyną Kenii, która w swoim półfinale uległa 0-1 gospodyniom – reprezentacji Kolumbii.
Biało-Czerwone były tak naładowane i żądne rehabilitacji za przegraną z USA, że już w 63. sekundzie meczu zdobyły bramkę. Anna Raniewicz zagrała piłkę spod linii środkowej do dobrze ustawionej Moniki Kukli, która okiwała dwie rywalki, wbiegła w pole karne i pokonała Clarę Chepkoech.
- Ogromna radość, zrobiłyśmy to razem. Pomimo tego, że w meczach z Ekwadorem i Kenią strzeliłam tę decydującą bramkę, podkreślam, że to zasługa całej drużyny. Na odprawie miałyśmy mówione, żeby nie odpuszczać pressingu i szły razem wszystkie do akcji razem pamiętając o asekuracji – mówiła po spotkaniu strzelczyni bramki.
Kukla była tego wieczoru niezwykle aktywna w ofensywie. W 6. minucie akcję rozpoczęła Raniewicz, podanie przedłużyła Marta Rumińska, a strzał właśnie Moniki Kukli przeleciał tuż obok słupka kenijskiej bramki. W 18. minucie słupek ten został obity, właśnie przez wspominaną Kuklę, tym razem po uderzeniu z dystansu.
Ani w pierwszej, ani w drugiej połowie reprezentacja Kenii nie stworzyła szczególnego zagrożenia pod bramką Emilii Spundy. Inna sprawa, że na zmianę rywalki miały zaledwie dwie zawodniczki z pola, więc im dalej w mecz, tym bardziej brakowało im sił.
Po zmianie stron Biało-Czerwone potrafiły kilkakrotnie podejść pressingiem na połowę przeciwniczek i zabrać im piłkę, choć do aż tak klarownych okazji, jak w pierwszych 20 minutach już nie dochodziły. W 33. minucie Monika Kukla za mocno wypuściła sobie piłkę w kenijskim polu karnym i w efekcie uprzedziła ją Chepkoech.
W doliczonym czasie II połowy Kukla szarpnęła raz jeszcze i poszła przez dwie rywalki, lecz została zablokowana. Po chwili był jeszcze rzut rożny, po którym lekki strzał oddała Weronika Nowotny.
W kwestii rezultatu nic się już jednak nie zmieniło i to reprezentacja Polski kobiet sięgnęła po brązowy medal mundialu rozgrywanego w Kolumbii. Złoto wywalczyła Kolumbia, która pokonała USA po serii rzutów karnych 2-1. W podstawowym czasie padł remis 1-1.
- To cudowne uczucie, choć trochę czujemy niedosyt i liczymy na więcej w kolejnych latach. Spełniłyśmy wszystkie założenia trenerów. Otrząsnęłyśmy się z tego, co działo się w półfinale. Zawsze pokazujemy całe serce i zaangażowanie. To pokazałyśmy też tutaj. Ten turniej to dla nas duża lekcja. Musimy na przyszłość zawalczyć o więcej spokoju oraz poprawić naszą koncentrację – uważa kapitan reprezentacji Polski Anna Raniewicz.
- Te dwa tygodnie spędzone w Kolumbii pomogły nam w pracy na boisku. Nie było żadnych konfliktów, a my lubimy sobie żartobliwie dogryzać. Klimat czasem dawał nam w kość. Ja nie byłam w stanie biegać na boisku tyle, ile normalnie jestem w stanie – dodała Kukla.
- Zadecydowała determinacja dziewczyn. Najbardziej bolała porażka z USA, gdzie zagraliśmy jeden z najlepszych meczów przeciwko najlepiej poukładanemu zespołowi. W szatni zadziałało to, że to jest drużyna. To ich pierwsze mistrzostwa świata, więc i duża lekcja. Wiemy, że mamy wrócić do domu i ciężko pracować, bo jest nad czym – przyznał trener Marcin Oleksy.
O 3. miejsce:
Polska – Kenia 1-0 (1-0)
1-0 Monika Kukla 2
POLSKA: Emilia Spunda – Marta Rumińska, Anna Raniewcz, Monika Kukla, Weronika Nowotny, Daria Majkowska, Marta Oblas. Rezerwowe: Anna Płodzik, Alicja Sowińska – Aleksandra Płuciennik, Jolanta Ożga, Justyna Bzdela, Aleksandra Matczak.
KENIA: Clara Chepkoech – Joan Natalia Naibei, Angeline Chepkosga Kibet, Marceline Atieno Anjejo, Alice Wairimu, Caren Nangila Musungu, Esther Syombua Mueni. Rezerwowe: Susan Jepkogei Kiplagat – Beatrice Cherop, Rose Nafula Winnie.
Finał: Kolumbia - USA 1-1 (karne 2-1)
Eliminacje
Kolumbia – Polska 1-0 (0-0)
1-0 Yady Fernandez 38
Brazylia – Polska 0-5 (0-3)
0-1 Anna Raniewicz 2
0-2 Justyna Bzdela 10
0-3 Anna Raniewicz 19
0-4 Monika Kukla 29
0-5 Monika Kukla 32
Polska - Kamerun 3-0 walkower
Ćwierćfinały
Polska – Ekwador 1-0 (1-0)
1-0 Monika Kukla 7
Pozostałe mecze: Kenia - Ukraina 1-0, USA - Anglia 0-0 (karne 2-1), Kolumbia - Peru 4-0
Półfinały
Polska – USA 0-0, karne 1-3
Karne:
0-1 – Jenny Gray
X – Marta Rumińska (pudło)
X – Samantha Castillo (obroniła Spunda)
X – Weronika Nowotny (obroniła Michitti)
0-2 – Amie Donathan
X – Anna Raniewicz (obroniła Michitti)
X - Tylea Brown (obroniła Spunda)
1-2 - Monika Kukla
1-3 - La Quinta Haynes Shields
W drugim meczu: Kolumbia - Kenia 1-0
Kolejność: 1. Kolumbia, 2. USA, 3. Polska, 4. Kenia, 5. Anglia, 6. Ukraina, 7. Ekwador, 8. Peru, 9. Brazylia, 10. Haiti
- LK UEFA. Lech z Kuopio, Jagiellonia z Fiorentiną
- Niedziela, 18 stycznia 2026 r.
- Mecze TAURON Hokej Ligi online w TVP Sport
- Sobota, 17 stycznia 2026 r.
- Monte Carlo - rajd, który uczy pokory
- Piątek, 16 stycznia 2026 r.
- SIATKÓWKA. ZAKSA - SKRA (FOTO)
- Surinam ma nowego trenera
- Mikaela Shiffrin po raz 107!
- Jota Gonzalez wybrał osiemnastkę na EHF EURO 2026
- Czwartek, 15 stycznia 2026 r.
- Środa, 14 stycznia 2026 r.
- Wszystkie nagrody dla Bogdanki LUK Lublin (FOTO)
- Superpuchar dla Barcelony, gol Lewandowskiego
- KOSZYKÓWKA. Puchar Polski dla Ślęzy
- ZAKOPANE. Lanisek dedykuje zwycięstwo Stochowi
- Kolejny, historyczny sukces siatkarzy Bogdanki LUK Lublin: do kolekcji Puchar Polski
- HOKEJ. Mistrz pokonał lidera
- PIŁKA RĘCZNA. Remis z Serbami
- ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE. Sześć złotych medali!
- UNITED CUP. Do trzech razy sztuka, triumf biało-czerwonych!
- Wtorek, 13 stycznia 2026 r.
- Poniedziałek, 12 stycznia 2026 r.
- Krakowski finał Pucharu Polski siatkarzy: po raz pierwszy do Lublina czy po 39 latach znów do Rzeszowa?
- Klaudia Zwolińska laureatką Plebiscytu PS
- ZAKOPANE. Biało-czerwoni na podium
- ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE. Złota polska sobota
- PIŁKA RĘCZNA. Wygrana z Serbami
- Lindsey Vonn po raz 84
- UNITED CUP. Biało-czerwoni w finale!
- Dr Andrzej Dubiel nie żyje
- ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE. Dwa złote medale biało-czerwonych w pierwszym dniu ME
- HOKEJ. Udany rewanż Unii, zwycięstwo lidera z Sosnowca
- Małe boisko, wielkie emocje. To ma być rok socca
- Po raz czwarty z rzędu o Puchar Polski siatkarzy w TAURON Arenie Kraków: doborowy kwartet gotowy do gry
- Niedziela, 11 stycznia 2026 r.
- UNITED CUP. Biało-czerwoni w półfinale
- Michał Rakoczy odchodzi z Cracovii do Górnika
- Sobota, 10 stycznia 2026 r.
- Zmarł Martin Chivers
- Ampfutboliści zagrają w Japonii
- Nowy zarząd KS Cracovia
- Piątek, 9 stycznia 2026 r.
- LIGA MISTRZÓW. Resovia - Lüneburg 3:1 (FOTO)
- UNITED CUP. Biało-czerwoni w ćwierćfinale
- TCS. Domen Prevc ze Złotym Orłem
- Czwartek, 8 stycznia 2026 r.
- TENIS. Linette wygrała z V.Williams (akt.)
- AIPS. Duplantis i Bonmati najlepsi w Europie
- Środa, 7 stycznia 2026 r.
więcej wiadomości >>>







