Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Podkarpacie > Seniorzy > III liga (Rzeszów-Lublin)
Siwych włosów przybyło, ale punkty są

Spartakus Szarowola - Unia Nowa Sarzyna 1-2 (0-1)

0-1 Bednarz 9, karny
0-2 Oślizło 54
1-2 Luc 81
Sędziował Gerard Żurawski (Mielec). Żółte kartki: Hamarnyk, Stadnicki. Widzów 300.
SPARTAKUS
: Waśkiewicz - Hamarnyk, Orzechowski (59 Beza), Stadnicki (46 Hrynyszyn), Diaczuk-Stawicki - Temeriwski, Luc, Dykij, Raisza (62 Droździel) - Paskiw, Browkin.
UNIA: Zastawny - Mierzwa, Bartnik, Micek, Oślizło - Horajecki (90 Łuczak), Radawiec, Bednarz (78 Reptak), Kocur - Gaca, Juda (85 Szafran).



Unia przyjechała po punkt, wywiozła trzy, ale jej trener Piotr Brzeziński przyznawał, że w końcówce spotkania przybyło mu trochę siwych włosów.

Ostatnie minuty to napór Spartakusa i rozpaczliwa momentami obrona "chemików". - Najważniejsze, że byliśmy skuteczni. W ataku i w defensywie - podkreślał opiekun gości. Unici trafiali w kluczowych momentach - na początku pierwszej i drugiej połowy. Najpierw Bednarz wykorzystał karnego podyktowanego za dotknięcie piłki ręką przez Stadnickiego. Podwyższył Oślizło, który ubiegł bramkarza Spartakusa i z bliska głową wpakował piłkę do siatki. Gospodarze sami są sobie winni. Powinni prowadzić od 5 minuty, jednak Paskiw z pięciu metrów trafił w Zastawnego. Jeszcze lepszą okazję zmarnował chwilę później Raisza. - Błędem było to, że chcieliśmy wjechać z piłką do bramki - utyskiwał trener Spartakusa Bohdan Bławacki.

AL

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty