- Z powodu finansowych problemów Włókniarz Częstochowa pozwolił mi poszukać nowego klubu. Mój wybór padł na Zieloną Górę i bardzo się z tego cieszę. Od lat żyję w bardzo dobrych układach z prezesem Włókniarza Marianem Maślanką i cieszę się, że nasze negocjacje tak szybko znalazły finał - powiedział Greg Hancock na łamach oficjalnego serwisu Speedway Grand Prix.
Greg Hancock pomimo ważnego kontraktu nie będzie w 2010 roku startował w barwach Włókniarza Częstochowa. Kryzys ekonomiczny pod Jasną Górą sprawił, że lider ekipy reprezentował będzie Falubaz Zielona Góra. Zawodnik oraz prezesi szybko doszli do porozumienia.
- Dziękuję prezesowi Maślance za wspaniałe lata, jakie razem przeżyliśmy. Współczuję częstochowianom, ponieważ ostatnie 12 miesięcy to tragedia dla klubu. Mam nadzieję, że w 2010 roku uda się odbudować potęgę tej drużyny - przyznał z nadzieją Hancock.
Amerykanin to jeden z najlepszych jeźdźców na świecie. Jego brak będzie w Częstochowie dotkliwie odczuwany. Włókniarz nie zdołał znaleźć następcy Hancocka, a w dodatku stracił dwóch kolejnych liderów: Nicki Pedersena i Tomasza Gapińskiego. Obaj podpisali umowy ze Stalą Gorzów.
ASInfo