Zmarłego Jerzego Kowalskiego, wiceprezesa ds. organizacyjnych Małopolskiego Związku Piłki Nożnej, wspomina na stronie pzpn.pl Ryszard Niemiec, prezes Zarządu MZPN.
– Jego wielką miłością były rozgrywki oldbojów, które uruchomił w Krakowie. Ostatnie jego dokonanie, które zostanie na zawsze w naszej pamięci, to jest operacja zakupu i adaptacji nowej siedziby MZPN. Śmierć całkowicie nas zaskoczyła, jeszcze trzy tygodnie temu Jerzy grał w tenisa. Źle się poczuł, diagnoza wymagała hospitalizacji i dziś niestety przegrał ten pojedynek parę minut po godzinie 6:00 – wspomina Ryszard Niemiec.
– Wszyscy mieli do niego ogromny szacunek. Dostaję maile i wiadomości od całej Małopolski. Kluby wspominają go z dużą estymą za to, jaki był i co robił – dodaje.
– Porażał swoją skromnością i oddaniem dla spraw zawodowych. Nigdy nie zawodził, miał poczucie obowiązku. O jego charakterze niech świadczy fakt, że przez 22 lata był moim zastępcą, a nigdy nie pozwolił przejść na "ty" ze mną. Mimo że jesteśmy w podobnym wieku, nigdy nie przekroczył tej granicy. To świadczy o jego postawie. Ciągle odkładałem ostateczne rozprawienie się z tą sytuacją, ale lata mijały, a Jerzy już przywykł do takiego układu. Mam nadzieję, że w mowie pogrzebowej zawrzemy zgodnie nowe zasady naszej znajomości. To będzie dla mnie zaszczytem być na "Ty" z Jurkiem Kowalskim – kończy Ryszard Niemiec.
Jerzy Kowalski (rocznik 1943) był wychowankiem piłkarskiej Garbarni. Służbę wojskową odbył w Legii Warszawa. W pierwszej drużynie jednak nie zagrał, za to miał okazję wystąpić wraz z Władysławem Stachurskim w rezerwach. Po powrocie z wojska kontynuował karierę w Garbarni, by przygodę z futbolem zakończyć w podkrakowskiej Skawince. Absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej. Na przełomie lat 80. i 90. był kierownikiem i członkiem zarządu Garbarni, by od 1993 roku po dziś być wiceprezesem Małopolskiego Związku Piłki Nożnej, w ostatnim czasie ds. organizacyjnych.
pzpn.pl