W fatalnym karambolu jaki miał miejsce w pierwszym biegu półfinałowym na 800 m ucierpiał nasz Marcin Lewandowski, ale - po proteście polskich działaczy - Polak wystąpi w finale!
Do karambolu doszło na 250. metrze. Wyglądało na to, że Holender Som zahaczył o nogę biegnącego przed nim Sudańczyka Kakiego, ten się przewrócił, a Holender na niego. Biegnący za nimi Lewandowski nie zdążył odskoczyć na bok i także runął na bieżnię. Sudańczyk (jeden z głównych kandydatów do złota) i Holender wycofali się z biegu, a Lewandowski dokończył go ze słabiutkim czasem 2:01.62.
Decyzją jury d'appel w niedzielnym finale wystąpią - prócz ósemki zakwalifikowanych - także Lewandowski i Holender Som. Sędziowie uznali, że Kaki potknął się sam...
W innym półfinale Adam Kszczot był szósty (1:46.33) i został wyeliminowany.
RK