- Mamy nadzieję, że nasz piękny sen będzie trwał – zapowiada Liron Cohen przed startem batalii o Final Four Euroligi pomiędzy Wisłą Can-Pack Kraków i Frisco Sika Brno. We wtorek o 18. rozpocznie się jej pierwszy akcent.
Obecność w najlepszej ósemce jest historycznym wynikiem dla klubu, ale czemu nie zrobić kolejnego kroku do przodu? Sposobność jest niepowtarzalna, bowiem przy przewadze własnego parkietu przyjdzie rywalizować z przeciwnikiem o podobnym potencjale sportowo-organizacyjnym. – Grał on siedmiokrotnie w Final Four w ostatniej dekadzie, czym nie może się pochwalić żadna inna drużyna – przypomina trener Jose Ignacio Hernandez. – Mają wiele doświadczenia i radzą sobie znakomicie jako kolektyw – dodaje, znając przy tym zalety swoich podopiecznych.
Niepokojące kontuzje
W I rundzie play-off Frisco Sika Brno pokonała Rivas Ecopolis, mimo iż to miało do dyspozycji szerszą kadrę. – „Wypadło” z powodu niedoświadczenia. One mogłyby się przestraszyć atmosfery w hali. Czeszki mają za sobą wiele pojedynków w Eurolidze, więc dla nich nie będzie miała ona większego znaczenia – uważa opiekun wiślaczek.
Rywalki miały jeden dzień więcej na odpoczynek, ale akurat ten fakt nie martwi Hernandeza: - Liga czeska znacznie odstaje poziomem od polskiej, poprzez co przyzwyczajone są do łatwych meczów. Martwię się jedynie o możliwość skorzystania z Iziane Castro Marques i Agnieszki Majewskiej.
Występ tej drugiej wydaje się mało prawdopodobny, co oznacza utratę istotnej zmienniczki szczególnie pomocnej w defensywie. Alternatywą wydaje się być Anna Wielebnowska. - Potrzebujemy jej i mamy nadzieję, że pokaże swoją najlepszą stronę – wierzy sztab szkoleniowy.
Konfrontacja z legendą „Skery”
Dodatkowym smaczkiem jest pojedynek obecnej rozgrywającej z Jeleną Skerović, która przez lata była podporą krakowskiej drużyny, a jeszcze w ubiegłym sezonie poprowadziła ją do triumfu w Pucharze Polski. – Nigdy z nią nie grałam, ale słyszałam o niej pozytywne opinie od wielu ludzi. Jakkolwiek rozstrzygnięcie zapadnie pomiędzy całymi zespołami – spokojnie podchodzi do sprawy Cohen.
Nie boi się o stronę mentalną, mimo iż stawka jest naprawdę wielka. - Czujemy tylko mobilizującą presję, ciesząc się na występ we własnej hali
Terminarz rywalizacji
Drugi mecz: 26.02 (piątek) – Brno
Ewentualny trzeci mecz: 3.03 (środa) – Kraków
Robert Błaszczyk