New York Knicks niespodziewanie wygrali po dogrywce z Atlantą Hawks, a głównym autorem tego sukcesu był Nate Robinson - zdobywca 41 punktów. Marcin Gortat rozegrał 100. mecz w NBA (sezon zasadniczy), ale nie był on dla niego udany.
Atlanta Hawks - New York Knicks 108-112 po dogrywce
Świetny występ Nate'a Robinsona pomógł jego New York Knicks sprawić dużą niespodziankę ogrywając na wyjeździe Atlantę Hawks. Robinson zdobył w tym pojedynku 41 punktów (z tego 11 w dogrywce). Był to pierwszy mecz od czternastu spotkań, w którym wyszedł w pierwszej piątce. Najlepszym graczem gospodarzy był Horford, autor 22 punktów i 19 zbiórek.
Hawks: Johnson 28, Smith 24, Horford 22
Knicks: Robinson 41, Chandler 24, Harrington 13, Gallinari 13
Minnesota Timberwolves - Orlando Magic 94-106
Wyjazdowa wygrana Orlando Magic nad Minnesotą Timberwolves udowodniła, że drużyna z Florydy to nie tylko Dwight Howard i Vince Carter. Obaj zawodnicy nie zaimponowali tej nocy skutecznością i zdobyli odpowiednio 9 i 12 punktów. Ciężar gry brali na siebie inni - Rashard Lewis rzucił 21 punktów, a przesunięty do pierwszej piątki Matt Barnes 17. Marcin Gortat zagrał zaledwie 6 minut i zdołał w tym czasie zaliczyć tylko jeden blok (miał też jedną stratę i 3 faule). Po zwycięstwie "Magicy" legitymują się bilansem 24-8.
Timberwolves: Flynn 23, Love 17, Jefferson 14
Magic: Lewis 21, Barnes 17
Los Angeles Lakers - Sacramento Kings 109-108
Los Angeles Lakers byli w stanie odrobić stratę 20 punktów i ostatecznie pokonać Sacramento Kings. Zwycięstwo dał rzut za trzy Kobe'ego Bryanta w ostatnich sekundach meczu. W całym spotkaniu Bryant rzucił 39 oczek. W ekipie z Sacramento najlepszym strzelcem był Spencer Hawes - 30 punktów (indywidualny rekord kariery). "Jeziorowcy" nadal są najlepszą drużyną ligi z bilansem 26-6.
Lakers: Bryant 39, Odom 20, Gasol 17
Kings: Hawes 30, Casspi 23, Udrih 19
AnGo, ASInfo