W sobotę o godzinie 18. Blachy Pruszyński Lider Pruszków podejmie Wisłę Can-Pack Kraków w ramach 13. kolejki Ford Germaz Ekstraklasy. Na ławkę trenerską powróci Arkadiusz Koniecki, który w przeszłości miał okazję prowadzić „Białą Gwiazdę”.
Po serii spotkań we własnej hali, wiślaczki czekają trzy wizyty u przeciwników. Wysokie tempo rozgrywek może wymusić roszady w składzie. - Miejmy nadzieję, że zawodniczki, które mniej grały w ostatnim czasie, dostaną szansę od trenera i zdołają ją wykorzystać. Jedziemy z optymistycznym nastawieniem i jak zwykle chęcią na zwycięstwo – zapowiedziała Magdalena Skorek. Jej rola w zespole nie jest łatwa do odczytania. Na początku sezonu rozpoczynała mecze w wyjściowej piątce, by przesiadywać niekiedy pełne 40 minut na ławce. - Jest to na pewno ciężkie, ponieważ trudno przewidzieć ruchy trenera. Mimo tego staram się „wyciągnąć” jak najwięcej minut dla siebie – przyznała.
W miniony czwartek doszło do zmiany na stanowisku głównego trenera ekipy z Pruszkowa. Jacka Rybczyńskiego zastąpił 62-letni Koniecki, który w 2004 roku prowadził Wisłę Can-Pack. - O trenerze Konieckim nie mogę powiedzieć wiele. Kiedy on był w Krakowie, „rozwaliłam” kolano i prawie w ogóle nie trenowałam – wspomniała Skorek. Nowy szkoleniowiec rywali powróci do zawodu po długim urlopie. Od stycznia 2008 roku, gdy zwolniono go z Kotwicy Kołobrzeg, pozostawał jedynie obserwatorem koszykówki. W ostatnich miesiącach występował w roli eksperta-komentatora Canal Plus przy rozgrywkach NBA, WNBA i Euroligi.
rb