Właściciel firmy Red Bull, Dietrich Mateschitz zaprzeczył doniesieniom niemieckich mediów na temat możliwości powrotu Kimiego Raikkonena do Formuły 1 i zajęcia przez niego w przyszłym sezonie miejsca w jednym z bolidów zespołu należącego do austriackiego miliardera.
Były kierowca Ferrari w tym roku, w samochodzie teamu Citroen, wspieranego przez firmę Red Bull, wystartuje w Rajdowych Mistrzostwach Świata (WRC). 30-letni Fin przyznał, że bierze pod uwagę zarówno możliwość pozostania w nich na stałe, jak i powrót do Formuły 1, ale nie ma jeszcze konkretnych planów związanych z 2011 rokiem.
Mateschitz zaznaczył jednak, że nie myśli o zatrudnieniu Raikkonena w swoim zespole w przyszłym sezonie. - To jedynie prasowe spekulacje wynikające z dobrych relacji panujących między nami, nie mamy żadnych wspólnych planów - stwierdził Austriak. - Jeśli Mark Webber w tegorocznej serii Grand Prix zaprezentuje się na miarę oczekiwań, nie będzie powodu, by cokolwiek zmieniać.
Obecny kontrakt australijskiego kierowcy wygaśnie wraz z zakończeniem zbliżającego się sezonu, natomiast jego partner z zespołu, Sebastian Vettel będzie kierowcą Red Bulla do 2012 roku.
ASInfo