- Nie ma powodu do paniki - zapewnił szef teamu Red Bull, Christian Horner po niedzielnym Grand Prix Australii, kiedy to bolid Sebastiana Vettela odmówił posłuszeństwa i musiał on pożegnać się z wyścigiem.
Horner stwierdził, że jest "głęboko rozczarowany" takim obrotem zdarzeń, jednak nie załamuje się. - To długi sezon i wciąż wiele może się zmienić. Sebastian już dwa razy zdobył pole position. Tym razem niestety mu nie wyszło, ale zadziałały czynniki zewnętrzne, bo awarii uległy hamulce - powiedział Horner.
- Jestem przekonany, że już niedługo będziemy najlepsi. Na razie cały zespół jest mocno wkurzony tym, co się stało. Wiemy, że nasz bolid jest bardzo szybki, ale musimy wyeliminować problemy. W wyścigu w Malezji będziemy w najlepszej dyspozycji, bo mamy najlepszy układ aerodynamiczny ze wszystkich teamów. Potrzeba nam tygodnia, by uporać się z innymi kłopotami - zapewnił boss Red Bulla.
ASInfo