Kierowca Renault, Robert Kubica sięgnął w Australii po pierwsze w tym sezonie podium. - Tor w Melbourne nigdy nie był dla mnie szczęśliwy, dlatego jestem bardzo zadowolony, że zdobyłem drugie miejsce - stwierdził Polak.
- Na dwa miesiące przed startem sezonu zadzwoniłem do przyjaciela i powiedziałem mu: "Wydaje mi się, że w Australii będę mógł triumfować" - przyznał Kubica, ale jednocześnie nadmienił, że ten sukces nie był przypadkowy. - Cały okres przygotowawczy przepracowaliśmy bardzo ciężko i tym bardziej jestem dumny, że udało mi się stanąć na podium. Dziękuję całemu mojemu zespołowi. Jednak musimy pozostać realistami. Na razie nie jesteśmy w stanie konkurować z najlepszymi zespołami - powiedział partner Witalija Pietrowa.
- Nasz bolid nie jest najlepszy, jednak jesteśmy najlepszym przykładem na to, że warto ciężko pracować i nie poddawać się - zakończył Polak.
ASInfo