Mistrz świata Formuły 1 z 2008 roku, Lewis Hamilton nie krył rozczarowania, po tym, jak po ciężkiej walce ostatecznie zajął szóste miejsce podczas Grand Prix Australii. - Myślę, że to był najlepszy wyścig mojego życia, niestety, z powodu strategii stało się tak, jak się stało - powiedział Hamilton.
- Wiem, że mój zespól jest świetny i wykonuje zazwyczaj doskonałą pracę, ale w tym wypadku tak nie było. Nie wiem, kto wezwał mnie do pit stopu na zmianę opon, będziemy musieli to sprawdzić. Wszyscy kierowcy mieli jeden postój, a ja, nie wiem z jakiego powodu, zrobiłem dwa - irytował się Brytyjczyk.
- Podczas tego wyścigu dałem całe serce i wiem, że gdybym nie musiał zmieniać opon, rezultat byłby inny - przyznał kierowca McLarena.
Nie zgodził się z nim szef zespołu, Martin Whitmarsh. - Gdyby Lewis bardziej oszczędzał opony, mógłby być na podium, a my mielibyśmy podwójne zwycięstwo. Mieliśmy informacje, że wymiana ogumienia jest konieczna - stwierdził.
ASInfo