Partner Roberta Kubicy w Renault, Witalij Pietrow przyznał, że nie może się już doczekać pierwszego oficjalnego wyścigu w F1. - Nadal. uczę się bolidu i pracy z zespołem, ale z niecierpliwością czekam na wyścig w Bahrajnie - powiedział Rosjanin.
Pietrow dodał również, że nie było mu łatwo przywyknąć do prędkości w F1, ponieważ większość testów, z powodu warunków pogodowych odbywała się na mokrej nawierzchni. - Problemem dla mnie jest to, że nie mogłem popracować zbyt dużo nad ustawieniami bolidu na suchej nawierzchni. To, czego się dowiedziałem, to to, że muszę być bardzo dokładny z każdą zmianą ustawień, bo mała zmiana może spowodować dużą różnicę w zachowaniu samochodu - powiedział Pietrow.
Kierowca pytany o to, jaki cel stawia sobie przed pierwszym wyścigiem nie dał jednoznacznej odpowiedzi. - Muszę być realistą w Bahrajnie, zwłaszcza, że nie prowadziłem samochodu ze wszystkimi ulepszeniami. To będzie mój pierwszy wyścig i przede wszystkim chcę się dużo nauczyć również od mojego partnera - zakończył Rosjanin.
Wyścig w Bahrajnie odbędzie się 14 marca.
ASInfo