Były mistrz świata Formuły 1, Jacques Villeneuve nie rezygnuje z marzeń o startach w tegorocznym sezonie. W ostatnich dniach triumfator rywalizacji z 1997 roku bliski był podpisania umowy z teamem Stefan GP, który ostatecznie nie został dopuszczony do startów przez Międzynarodową Federację Samochodową (FIA).
Mimo niepowodzenia, 38-letni Kanadyjczyk nie poddaje się. - Muszę być gotowy na każdą ewentualność. Któryś z nowych kierowców może przecież nie spełniać pokładanych w nim nadziei, inni z kolei mogą jednak nie sprostać wcześniejszym ustaleniom finansowym i nie przyciągnąć ze sobą do zespołu spodziewanych sponsorów. To może być moja szansa - powiedział Villeneuve.
Doświadczony kierowca nie ukrywa, że jest trochę zdziwiony fiaskiem starań teamu Stefan GP o prawo startów w Formule 1 w tegorocznym sezonie. - Jednak z drugiej strony nie powinna to być zbyt wielka niespodzianka, trudno spodziewać się wprowadzenia znaczących zmian w przeddzień pierwszego wyścigu - dodał były kierowca m.in. BMW Sauber.
ASInfo