Agnieszka Radwańska awansowała do ćwierćfinału turnieju Dubai Duty Free Championships rozgrywanego na kortach twardych w Dubaju (Zjednoczone Emiraty Arabskie). W środowe południe wygrała z urodzoną w Jerozolimie Shahar Peer, choć znów doprowadziła do horroru.
Początek był udany dla krakowianki, która po przełamaniu Per wyszła na 3-0. Szybko jednak rywalka się odbudowała i nie tylko doprowadziła do remisu 3-3, ale przy prowadzeniu 5-4 była bliska zakończenia seta. Polka podobnie jak dzień wcześniej z kwalifikantką Aleksandrą Woźniak pokazała duże opanowanie nerwowe i zwyciężyła 7-5.
W drugim secie sytuacja się powtórzyła. Radwańska pewnie prowadziła 5-2 i... stanęła. Nic jej nie wychodziło, wyrzucała piłkę na auty, fatalnie serwowała i oddała inicjatywę zawodniczce z Izraela. A ta skorzystała z okazji i doprowadziła do stanu 5-4! Na szczęście nasza tenisistka - po godzinie i 50 minutach - zakończyła mecz przełamaniem rywalki.
Kolejną rywalką Isi będzie Niemka polskiego pochodzenia Sabine Lisicki, która wygrała 6-3, 6-3 z Czeszką Ivetą Benesovą.
II runda turnieju Dubai Duty Free Championships:
Agnieszka Radwańska (Polska, 5) - Shahar Peer (Izrael) 7-5, 6-4
(gst)