Agnieszka Radwańska przegrała w 2 rundzie turnieju WTA w Moskiwie z Czeszką Lucie Safarovą i wciąż nie jest pewna występu w roli jednej z ośmiu finalistek w WTA Championships w Stambule. Na potknięciu Polki może skorzystać Francuzka Marion Bartoli.
Radwańska przegrała 4-6, 6-4, 4-6 i wciąż pozostaje na 8. w ogólnej klasyfikacji sezonu, a więc dającym awans. Ale jeśli Bartoli wygra turniej w Moskwie (gra w 2. rundzie w czwartek), to przeskoczy w klasyfikacji polską tenisistkę i ta pojedzie do STambułu tylko w roli rezerwowej.
Do meczu z Czeszką krakowianka przystąpiła po 11 z rzędu zwycięstwach, ale nie mając patentu na rywalkę, Safarova wygrała trzy z czterech ostatnich meczów. O tym, że gra niewygodnie Polka przekonała się kolejny raz, do tego Czeszce sprzyjało szczęście.
Polka dobrze zaczęła mecz od trzech zwycięskich gemów, ale wkrótce to Czeszka prowadziła 5-4 i wygrała pierwszego seta. Drugi rozstrzygnął się w końcówce, gdy Polka prowdząc 5-4, po raz pierwszy w tym secie przełamała rywalkę. Choć Radwańska długo zachowywała pokerową twarz w trzecim secie, prowadziła przecież 3-2, to końcówka tej partii należała już do Czeszki. Lewą ręką oddała mocne raturny i atomowa atakowała forhandem. Wygrała 6-4 i cały mecz.
ST