W drugiej rundzie turnieju tenisowego w Kantonie Urszula Radwańska wygrała po dwóch godzinach z Chan Yung-Jan.
Reprezentantka Tajwanu, zajmująca miejsce w połowie drugiej setki rankingu WTA, sprawiła sporą niespodziankę eliminując w pierwszej rundzie rozstawioną z numerem trzecim Rosjankę Ksenię Perwak. Inna sprawa, że miała sporo szczęścia, bowiem Rosjanka pod koniec pierwszego seta z powodu kontuzji skreczowała.
Dzisiejsza rywalka prowadziła 3-0, później 5-2 i pewnie wygrała. Krakowianka popełniała szkolne błędy i nie była w stanie nawiązać walki. W drugim secie role się odwróciły, choć rywalka zaczęła od 1-0. Od tego momentu Radwańska zaczęła grać bardzo dobrze, a świadczą o tym cztery zwycięskie gemy pod rząd. I choć zrobiło się 2-4, to w końcówce Ula potwierdziła dominację i wygrała 6-2. Tak więc o wszystkim miał zadecydować trzeci set. W nim przewaga świetnie dysponowanej Polki nie podlegała już dyskusji, choć trzeba podkreślić, że walka była zacięta. Dopiero przy stanie 4-0 Chinka zdobyła dwa punkty, ale na więcej tego dnia nie było jej stać.
Radwańska zanotowała cztery asy serwisowe, ale pierwsze podanie nie było jej mocną stroną (56% przy 72% przeciwniczki).
Krakowianka w kolejnej rundzie zagra z lepszym pary: Su-Wei Hsieh (Tajwan) - Chanelle Scheepers (RPA).
Wanlima Guangzhou International Women’s Open, II runda pań:
Urszula Radwańska (Polska) - Chan Yung-Jan (Tajwan) 2-6, 6-2, 6-2
(st)