Agnieszka Radwańska wygrała turniej tenisowy WTA w Carlsbad (pula nagród 721 tys. dolarów). Po świetnej grze w finale pokonała Rosjankę Wierę Zwonariową 6-3, 6-4. To pierwszy triumf Polki od trzech lat, piąty w jej karierze.
Na twardych kortach w Carlsbad w Kalifornii Polka była już w finale przed rokiem, wtedy lepsza okazała się inna Rosjanka Swietłana Kuzniecowa. W tym roku krakowianka nie pozwoliła rosyjskiej rywalce na powtórkę. Zagrała znakomicie, spokojnie, pewnie. Zagrywając daleko na koniec kortu wymuszała błędy na Zwonariowej, która często posyłała piłkę w auty. Nie radziła sobie z inteligentną grą Radwańskiej, która pokazała wiele zagrać światowej klasy.
Od początku meczu widać były pewność w grze Radwańskiej. Zaczęła od wygranej przy swoim serwisie, po tym jak Zwonariowa wygrała drugiego gema, w trzecim Polka nie dała jej nic ugrać, a w czwartym przełamała podanie rywalki. Seta wygrała 6-3.
Zwonariowa z nadzieją zaczęła drugiego seta, na czysto wygrała pierwszego gema. W drugim rozgorzała walka, Radwańska obroniła się przy swoim podaniu i poszła za ciosem, wygrywając kolejnego gema przy podaniu Rosjanki. To była wystarczająca zaliczka. Trzeba było tylko wygrywać swoje podanie i to Radwańska robiła. Śpieszyła się do wygranej przy stanie 5-4 tak bardzo, że przestrzeliła loba w pierwszym meczbolu, ale w drugim już dopełniła formalności.
Cieszyła się skromnie, podnosząc ręce w geście triumfu, na który długo czekała.
ST