Szóste zwycięstwo z rzędu odnieśli siatkarze ze Strzyżowa! Przedostatni w ligowej tabeli Górnik Siemianowice Śląskie nie miał żadnych argumentów w starciu z rewelacyjnie spisującą się ostatnio drużyną Piotra Podpory.
Wisłok Strzyżów - Górnik Siemianowice Śląskie 3-0 (25-21, 25-19, 25-19)
WISŁOK: Włodyka, Mardoń, Soja, Armata, Wilk, Krzysiak, Podpora (libero) oraz Litak, Kaniewski, Znamirowski.
GÓRNIK: Bauer, Mikołajczyk, Masłoń, Tyl, Semeniuk, Kożuch, Świerczyna (libero) oraz Palczewski, Dański.
- Tylko teoretycznie było to dla nas łatwe spotkanie - zauważył szkoleniowiec gospodarzy. - Ten przeciwnik jest dla nas strasznie niewygodny. Już na wyjeździe wygraliśmy po mękach, a u nas wcale tak gładko nie poszło - dodał.
W ciągu kilku ostatnich tygodni znacznie zmieniła się ligowa sytuacja Wisłoka. Po kolejnych zwycięstwach zespół przesunął się wyraźnie w górę tabeli i teraz myśli nawet o miejscu w pierwszej czwórce. - W dwóch ostatnich kolejkach sezonu zasadniczego praktycznie cała "góra" gra ze sobą. Liczymy na potknięcie Wandy, która będzie miała chyba najtrudniejszą przeprawę z Karpatami i Rafako - zakończył Piotr Podpora.
TC