Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Siatkówka > II liga mężczyzn
Na Wandę nie ma mocnych2010-12-04 23:10:00

Siatkarze II ligi zakończyli pierwszą rundę sezonu zasadniczego. W czołówce nie ma niespodzianek. Krakowska Akademia Wanda Instal uciekła rywalom na bezpieczną odległość. W derbach Krakowa odniosła dziś łatwe zwycięstwo, nie dając większych szans Wawelowi AGH. Wprawdzie były w meczu zakończonym w trzech setach momenty walki, ale tylko wtedy, gdy zawodnikom Wandy, pewnym swego, uciekała koncentracja.


Wawel AGH Kraków - Krakowska Akademia Wanda Instal 0-3 (16-25, 22-25, 21-25)

WAWEL AGH: Janas, Klimczak, Munik, Cul, Matyja, Księżny, Moskała (libero) oraz Kowalewski, Błoński, Kowalski, Siemiński.
KRAKOWSKA AKADEMIA WANDA: Syguła, Tepling, Blachura, Dzierwa, Soroka, Pić, Mrozowski (libero) oraz Bławat, Poprawa, Galiński, Golec, Szczepanik.

Podział ról nastąpił zaraz po pierwszym gwizdku - w 8 minut Wanda prowadziła 13-4. Co ciekawe żadne prowadzenie gościom nie służyło w tym meczu. Pewni swojej przewagi mieli małe problemy z utrzymaniem koncentracji i dawali rywalom zmniejszać straty. W końcówkach ich jednak karcili. Taki scenariusz powtarzał się w II i III secie.

W I przewaga była zbyt duża, by się o cokolwiek martwić. Gdy malała do czterech (15-11) czy pięciu punktów (19-14) trener Grzegorz Silczuk brał czas, by tylko przywołać swoich podopiecznych do porządku.

W drugim secie Wawel po odrobieniu znacznej straty (przy zagrywce Siemińskiego cała seria punktów) nawet przez chwilę prowadził (11-10 po autowym ataku Wandy i 12-11), ale to nie była trwała tendencja. Wanda wróciła do gry i znów miała ją pod kontrolą.

Na takim samym luzie goście grali w III secie. Maltretowali w nim przyjmujących Wawelu zagrywką (zwłaszcza Galiński i Blachura), jeśli tylko decydowali się na rozegranie środkiem punkty mieli pewne.
Wawel pokazał zalążki ciekawego stylu, który wciąż jednak musi szlifować, nie było tym razem w jego grze powtarzalności w zdobywaniu punktów, która już w trakcie tej rundy przynosiła beniaminkowi niespodziewane zdobycze punktowe.

Wandę czeka paradoksalnie trudna runda rewanżowa. Pierwszą zakończyła bez porażki, w drugiej może nudzić się jeszcze bardziej. A przecież nie skończy się na tym walka o I ligę. Przyjdą potem play-offy, w których koncentracja będzie jednym z kluczowych elementów gry. Trudno ją tymczasem zachowywać, gdy ligowe mecze nie dostarczają wielu wyzwań. Zapewne będzie za to szansa ogrywać pełny skład. W meczu z Wawelem więcej czasu na parkiecie spędzili na przykład Galiński i Golec.


9. kolejka II ligi:
Wawel AGH Kraków - Krakowska Akademia Wanda Instal Kraków  0-3 (16:25, 22:25, 21:25)
Kęczanin Kęty - Czarni Radom 2:3
STS Skarżysko-Kamienna - AZS Politechnika Krakowska 3-1 (25:22, 25:20, 22:25, 25:21)
Błękitni Ropczyce - Karpaty Krosno 0-3 (21:25, 22:25, 15:25)
Wisłok Strzyżów - SMS PZPS II Spała 3-1  (25:18, 21:25, 25:20, 28:26)





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty