Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > PULS DNIA
Rezerwowi wiślacy na medal2011-05-25 19:59:00

W przedostatniej kolejce Wisła Kraków pokonała na wyjeździe Zagłębie Lubin 3-0. Nie zawiedli zmiennicy, a ekstraklasowy debiut zaliczył Damian Skołorzyński.


Zagłębie Lubin - Wisła Kraków 0-3 (0-1)

0-1 Andraż Kirm 41

0-2 Maor Melikson 57 (karny)

0-3 Andres Rios 90+2

Sędziował Robert Małek (Zabrze). Żółte kartki: Hanzel, Plizga – Burliga, Cikos, Brud. Bez udziału widzów.

ZAGŁĘBIE: Ptak - Rymaniak, Horvath, Błąd, Dinis - Hanzel, Pawłowski, Traore (61 Woźniak), Plizga, Abwo (79 Galkevicius) – Wilczek (66 Rakowski).

WISŁA: Kurto – Cikos (90 Skołorzyński), Jaliens (46 Brud), Chavez, Burliga - Wilk, Siwakow, Garguła - Kirm, Genkow (80 Rios), Melikson.

 

Pusty stadion nie sprzyjał tworzeniu pełnego emocji widowiska. Co prawda nie minęła minuta, a Biała Gwiazda mogła objąć prowadzenie. Cwetan Genkow trafił jednak w słupek po dwójkowej akcji z Łukaszem Gargułą. Przez następny kwadrans drużyny starały się utrzymywać przy piłce, lecz nie akcentowały posiadania w żaden sposób w ofensywie.

 

Im dłużej trwała pierwsza połowa, tym gospodarze mieli więcej do powiedzenia. Wywalczyli sobie kilka rzutów rożnych i wolnych z odległości, z której można było się  pokusić o uderzenie. W 40. minucie spróbował tego Dawid Plizga, ale futbolówka odbiła się od słupka bramki strzeżonej niespodziewanie przez Filipa Kurto.

 

W odpowiedzi Wisła przeprowadziła naprawdę sprawną kontrę kończoną serią podań między trzema piłkarzami. Sędziowie nie mieli łatwego zadania. Najpierw uznali, że prawidłowo pokazał się Genkow. Bułgar dograł do środka, ale nabiegający Garguła nieczysto trafił w piłkę. Ta szczęśliwie powędrowała w kierunku Andraża Kirma, który dopełnił formalności. Wydawało się, iż znajdował się w linii z obrońcami i gol był prawidłowy.

Na drugą połowę nie wyszedł już kontuzjowany Kew Jaliens. Wobec tego na środek obrony powędrował Michaił Siwakow, a do środka pomocy Daniel Brud. Dla pomocnika był to drugi występ w Ekstraklasie.

 

Wymuszone przegrupowania nie miały negatywnego wpływu na postawę krakowian, którzy starali się częściej atakować niż przed zmianą stron. W 57. minucie Maor Melikson został bezsprzecznie sfaulowany w polu karnym, a chwilę później sam zamienił pewnym i precyzyjnym uderzeniem jedenastkę na drugiego gola.

 

Gospodarze dążyli do honorowego trafienia. Niemniej nie potrafili wykorzystać pomyłek bloku defensywy Wisły albo łapani byli na spalonym. Tak stało się po rzucie wolnym wykonywanym przez Plizgę. Piłka przewinęła się przez mur do jednego z nabiegających graczy, który posłał piłkę do siatki, lecz w górę powędrowała chorągiewka liniowego.

 

W 90 minucie ligowy debiut zanotował  20-letni Damian Skołorzyński, zastępując Erika Cikosa (Słowak będzie pauzował, bowiem obejrzał czwartą żółtą kartkę), a w drugiej minucie doliczonego czasu gry wynik ustalił Andres Rios. Wisła wyprowadziła szybką kontrę, a kiedy napastnik znalazł się sam na sam z bramkarzem ze stoickim spokojem uderzył w dalszy róg.

rb

 

Aktualizacja 21:10

 


wislazagl.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty