Irlandia nie przyjmuje do wiadomości decyzji FIFA, że nie będzie powtórki mecze barażowego z Francją. Po raz kolejny pisze do FIFA, powołując się na słowa Thierry'ego Henry. Federacja francuska oficjalnie nie chce się jednak przyłączyć do protestu Irlandczyków, mimo ich apelu o wspólne wystąpienie obu federacji.
Po 6-godzinnym posiedzeniu w Dublinie, działacze FAI, zachęceni słowami francuskiego winowajcy, że najsprawiedliwszym rozwiązaniem byłoby powtórzenie meczu, postanowili ponowić żądanie powtórzenia meczu.
FAI zaapelowała do Francuzów: "Irlandzki Związek Piłki nożnej wzywa Federację Francuską, jedną z największych na świecie do przyłączenie się wspólnie z kapitanami obu drużyn Thierry'm Henry i Robbie Keanem do prośby o powtórzenie meczu, co ochroniłoby jedność futbolu i było powodem dumy dla francuskiej reprezentacji".
Francuzi odmówili jednak prośbie Irlandczyków w swoim oświadczeniu : - Decyzja FIFA jest "bezapelacyjna i wiążąca" - odpowiedzieli.
Wcześniej FIFA zdecydowała, że nie będzie powtórki meczu, bo decyzje podejmowane na boisku przez sędziego są ostateczne.
Batalia toczy się nie tylko o prestiż związany z awansem na mistrzostwa świata, ale także z ogromnymi pieniędzmi, które Francuzi za to zarobią, a Irlandczycy stracą...
Zobacz także
Henry: powtórzyć mecz
FIFA: sędzia ma głos ostateczny
O cywilnej śmierci idola - pisze w blogu Jerzy Cierpiatka
Nawet bukmacherzy oddają sprawiedliwość Irlandii
Zobacz jak Henry pomógł Francji ręką
Trapattoni: Cała Europa widziała błąd arbitra
GR