Selekcjoner reprezentacji Włoch, Marcello Lippi przyznał, że nie podjął jeszcze decyzji na temat swojej przyszłości po czerwcowych mistrzostwach świata w RPA. Bardzo prawdopodobne, że opuści on kadrę "Azzurrich", a do przejęcia jego posady przymierzanych jest już wielu czołowych trenerów pracujących w Serie A.
Szefowie Włoskiej Federeacji Piłkarskiej chcieliby wyjaśnić sytuację jeszcze przed zbliżającym się mundialem, jednak wydaje się, że będzie o to bardzo trudno.
Lippi, który w 2006 roku poprowadził Włochów do zdobycia Pucharu Świata, nadal nie chce odkryć kart i oficjalnie poinformować o swoich planach. Utytułowany szkoleniowiec skupia się obecnie jedynie na przygotowaniu zespołu do obrony mistrzowskiego tytułu.
- Nigdy nie powiedziałem, że mogę odejść już teraz, a nigdy nie odniosłem się też do spekulacji na temat tego, co będę robił po zakończeniu mundialu - stwierdził w rozmowie ze "Sky Italia". - Do mistrzostw świata pozostały już tylko trzy miesiące i myślę wyłącznie o jak najlepszym wykonaniu związanej z tym pracy. Gdy wszystko uda nam się odpowiednio ułożyć, będziemy mogli zacząć zastanawiać się nad przyszłością.
61-letni Lippi przejął reprezentację "Azzurich" po słabym występie na Euro 2004. Po wywalczeniu ze swoją drużyną mistrzostwa świata w 2006 roku nie przedłużył wygasającego kontraktu, a na stanowisku zastąpił go Roberto Donadoni, jednak po kolejnych nieudanych mistrzostwach Europy w 2008 roku wrócił do pracy z kadrą.
ASInfo