Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Juniorzy młodsi > Liga Makroregionalna JM
Zwycięska dobitka żółto-czerwonych

Korona S.A. Kielce – Motor Lublin 2-1 (0-0)

1-0 Jakub Tekiel 54

1-1 Szymon Kowalczyk 60

2-1 Kamil Jasiak 68

KORONA: Zachariasz – Pietras, Mech, Podgórni, Stojko - Załęcki, Wychowaniec, Uniat (74 Mateusz Kowalczyk) - Słaby, Tekiel (62 Jasiak), Zawierucha.

MOTOR: Zagórski - Michał Kowalczyk, Wawrzonek, Marconi, S. Kowalczyk - Muszyński (65 Michota), Niećko, Kamola, Wawryszczuk (60 Głaz), Rejmak (68 Chmura) - Wolski.

- Pierwszy mecz był dużą niewiadomą. Nowa liga, nieznany przeciwnik. Przystąpiliśmy do gry bardzo ostrożnie, badając możliwości drużyny przyjezdnych. Po kilku minutach przeszliśmy śmielej do ataku, stwarzając groźne sytuacje, ale pod bramką przeciwnika brakowało nam precyzji w wykończeniu akcji. Rywal zagroził nam poważniej tylko raz, na szczęście strzał z około 25 metrów bardzo dobrze wybronił Zachariasz – powiedział trener Korony Marek Mierzwa. 

Koroniarze bardziej skuteczni byli po przerwie. W 54. minucie bardzo ładną akcję zespołu wykończył uderzeniem w dalszy róg bramki Jakub Tekiel. - Po golu ruszyliśmy do ataku, chcąc podwyższyć rezultat, ale po kontrataku gości, to oni cieszyli się z bramki wyrównującej. Nie załamało nas to i ze zdwojoną energią dążyliśmy do wygrania meczu – relacjonował szkoleniowiec. 

W 68. minucie, po dośrodkowaniu z prawej strony, pięknie do strzału złożył się Adam Zawierucha. Wprawdzie jego uderzenie w nieprawdopodobny sposób obronił bramkarz gości, ale bardzo przytomnie zachował się Kamil Jasiak, który dobił piłkę do bramki.

korona-kielce.pl, motorlublin-jm.futbolowo.pl

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty