Liderująca w Makroregionalnej Lidze Juniorów Młodszych krakowska Wisła doznała pierwszej porażki. Biała Gwiazda uległa 0-3 Stali Mielec, którą przed miesiącem pokonała na jej boisku dokładnie w takim samym stosunku.
Wisła Kraków - Stal Mielec 0-3 (0-3)
0-1 Bożek 13
0-2 Surmiak 29 (wolny)
0-3 Pyrdek 37
WISŁA: Wieczorek (41 M. Zając) - Dziubas, Skrobowski (70 M. Zając), Michniak, Janur - Gaudyn (36 Maziarka), Kuźba, Bolek (50 Martyniak), Marszalik - Handzlik (60 Przesławski), Wójcik.
STAL: Lewandowski (79 Ziółkowski) – Zięba, Wietecha, Tetlak, Kardyś - Surmiak, Płatek, Domański (78 Wąs), Dobrowolski (68 Gnat) – Bożek (28 Klimek), Pyrdek (75 Furman).
- Nie poznawałem swojej drużyny, Stal była o klasę lepsza, porażka trzema bramkami to najniższy wymiar kary. Gole dla rywali padły po naszych ewidentnych błędach. Goście grali dołem, piłką, opanowali drugą linię i mogli wygrać wyżej - przyznał szczerze Jacek Matyja, trener juniorów Wisły.
Mielczanie objęli prowadzenie po niespełna kwadransie, gdy Bożek sfinalizował zespołową akcję, w czym nie przeszkadzała mu miejscowa defensywa. Podwyższył z wolnego Surmiak. Strzał z 35-40 m był przedniej marki, ale bramkarz powinien był zareagować. Przed przerwą z kolei Pyrdek wykorzystał błąd stopera zdobywając trzeciego gola.
Być może mecz by się inaczej potoczył, gdyby to krakowianie pierwsi trafili do siatki. Szans stuprocentowych nie wykorzystali jednak Wójcik, Bolek i Marszalik. Trafili za to goście, po czym wypunktowali Białą Gwiazdę.
- Taka porażka powinna być dla drużyny bodźcem do pracy na treningach - podsumował trener Matyja.
ST
(skład Stali: nowiny24.pl)