Sandecja zanotowała już piąty remis w rozgrywkach Makroregionalnej Ligi Juniorów Młodszych, tym razem z BKS Lublin 0-0.
Sandecja Nowy Sącz - BKS Lublin 0-0
SANDECJA: Piksa - Nowakowski, Tomaszek, Ciężobka, Garwol - Maślanka (58 Bukowy), Kozak (65 Brdej), Nowak (75 Kulig), Maślejak - Janczarzyk, Szczęsny (41 Wiktor).
BKS LUBLIN: Żuber, Łaska (Trela), Kowalczyk, Jaśkiewicz, Sosnowski, Wiech, Zagórski, Pomarański (Wrzesiński), Popiołek (Pudełko), Olszewski (Jezierski), Sołdecki (Bednara).
- Żałujemy, że znów nie udało się wygrać, trochę zawsze czegoś brakuje. To był mecz walki, ale więcej szans bramkowych mieliśmy my, rywale raczej nie stworzyli czystych sytuacji - skwitował Janusz Pawlik, trener Sandecji.
Gospodarze już w 5. minucie mogli objąć prowadzenie. Ładnie wszedł skrzydłem Maślanka, dograł na 5. metr, a nabiegający Janczarzyk nie trafił w bramkę. Później jeszcze Maślanka dwukrotnie podciągał piłkę prawą stroną. Najpierw zamiast strzelać po "długim" niepotrzebnie szukał partnerów z drużyny, a w kolejnej indywidualnej akcji próbował minąć bramkarza, lecz "wyjechał" z futbolówką poza linię końcową.
Ostatnią okazję mieli sądeczanie w doliczonym czasie II połowy, gdy po rzucie rożnym Janczarzyk spudłował mając w zasadzie pustą bramkę. Wcześniej Maślanka uderzał obok słupka, a Kozak z dystansu nad poprzeczką.
st
(+ bkslublin.pl)
Zobacz film (BeKSaTV - PrzemekJA)