Juniorzy młodsi Sandecji zanotowali drugi remis w Lidze Makroregionalnej, tym razem w Mielcu ze Stalą.
Stal Mielec - Sandecja Nowy Sącz 1-1 (0-0)
1-0 ??? 66
1-1 Nowak 68
SANDECJA: Piksa - Nowakowski, Tomaszek, Ciężobka, Garwol - Bukowy (74 Wiktor), Brdej, Szoma, Cetnarowski (60 Maślanka) - Nowak (70 Radzik), Janczarzyk (65 Szczęsny).
- Wprawdzie to gospodarze byli stroną atakującą, ale odczuwamy niedosyt, bo nie wykorzystaliśmy karnego. Gdyby padła bramka, to mecz mógł się dla nas lepiej potoczyć - powiedział Janusz Pawlik, trener drużyny sądeckiej.
Mielczanie atakowali właściwie od początku do końca, grali ładnie skrzydłami, gonili gości piłką po całym boisku, ale nie wynikały z tego sytuacje bramkowe. Sądeczanie mieli dobrze zorganizowaną defensywę, a od czasu do czasu wychodzili z kontrami.
Właśnie po jednym z kontrataków, w 18. minucie, Nowakowski dograł z prawej strony na głowę do Bukowego, który został sfaulowany w polu karnym. Jedenastkę wykonywał Nowakowski, ale niefortunnie, bo nie trafił w bramkę.
Po przerwie Stali udało się zdobyć gola po strzale z 20-22 m, piłka odbiła się po drodze od stopera gości i zmyliła Piksę. Sandecja bardzo szybko wyrównała. Maślanka podciągnął prawym skrzydłem, dograł do środka, a Nowak uderzył z podobnej odległości co gospodarze 2 minuty wcześniej. Golkiper mielecki podbił wprawdzie futbolówkę, ale wpadła ona do siatki.
ST