Feyenoord bardzo źle rozpoczął obecny sezon Eredivisie i po 7. kolejkach zajmuje dopiero 13. miejsce w tabeli. Dyrektor techniczny klubu, Leo Beenhakker zapowiedział jednak, że nie opuści De Kuip. Zwrócił także uwagę na wysokie umiejętności prezentowane przez podopiecznych Mario Beena.
Drużyna z Rotterdamu w ostatniej kolejce uległa na wyjeździe NEC Nijmegen aż 0-3, a tym samym przegrała trzeci kolejny mecz ligowy. Były selekcjoner reprezentacji Polski, przez wiele lat związany z Feyenoordem, potwierdził jednak swoją lojalność wobec klubu. - Nigdy nie myślałem o odejściu. Uciekanie od problemów nie jest w moim stylu. Sytuacja jest trudna, ale nie krytyczna - powiedział Holender, który udzielił wsparcia zarówno trenerowi Mario Beenowi, jak i samym zawodnikom. - Kiedy obserwuję treningi, widzę jak wielki tkwi w tej drużynie potencjał. Czuję, że w tej sytuacji karta musi się odwrócić.
- To, co zobaczyliśmy dotychczas nie napawa optymizmem, ale zbytni niepokój nigdy nie jest korzystny. Feyenoord powinien wyjść z kłopotów, a ja zrobię wszystko, co w mojej mocy, by mu w tym pomóc - zakończył doświadczony szkoleniowiec.
ASInfo