Zdecydowanie liderująca Bundeslidze dortmundzka Borussia zakończyła rundę jesienną tak, jak ją rozpoczęła - porażką. Dziś ekipa Jürgena Kloppa przegrała we Frankfurcie z Eintrachtem 0-1. Tym sposobem nie udało się choćby wyrównać rekordu Bayernu Monachium, który w sezonie 2005/06 zgromadził w pierwszej rundzie aż 44 punkty. Na koncie Borussii znalazło się o „oczko” mniej.
Borussia miała w kościach dramatyczny mecz w Sevilli, gdzie nie udało jej się awansować do fazy pucharowej Ligi Europejskiej. Wyprawy do Frankfurtu oczekiwano z tym większym niepokojem, że w drużynie prowadzonej przez Michaela Skibbe, byłego szkoleniowca Borussii, nadzwyczajną skutecznością wyróżniał się w całej rundzie Theofanis Gekas.
Grecki snajper miał o pauzy świetną okazję, ale interwencja Romana Weidenfellera była najwyższej próby. Goście dopiero w końcowej fazie tej części gry złożyli bardzo groźną wizytę na przedpolu Ralfa Fährmanana, jednak Lucas Barrios wraz z bramkarzem Eintrachtu przelobował poprzeczkę.
Po zmianie stron lider tabeli miał więcej do powiedzenia. W 63. minucie Fährmann zdołał desperacko obronił strzał Shinjiego Kagawy po chytrym podaniu od Nuriego Sahina. Sekundy później Sahin bardzo wysokim lobem trafił w poprzeczkę. Lecz najlepszą okazję zmarnował Barrios w 85. minucie, kiedy po otrzymaniu piłki od Kuby Błaszczykowskiego niepotrzebnie uderzał na siłę i nie trafił do celu. Praktycznie w natychmiastowej odpowiedzi Sebastian Jung zagrał do Martina Fenina, ten w sposób perfekcyjny technicznie postawił w znakomitym położeniu Gekasa, który nieuchronnym strzałem kompletnie pozbawił Weidenfellera szans obrony. I niespodzianka stała się faktem...
Łukasz Piszczek zagrał w barwach Borussii cały mecz, Błaszczykowski zmienił w 64. minucie Kagawę, zaś Robert Lewandowski zastąpił w 73. minucie Kevina Grosskreutza.
Dużą determinację wykazali gracze VfL Wolfsburg, którzy na własnym terenie potrafili dorobić dwubramkowy deficyt wobec 1899 Hoffenheim. Już w przedłużonym czasie gry remis dla Wolfsburga uratował w sporym zamieszaniu Edin Dżeko. Najbardziej skuteczny w sobotę był słynny hiszpański snajper Raul, który na rzecz Schalke Gelsenkirchen trzykrotnie trafiał do siatki 1. FC Köln.
• Borussia M-G - Hamburger SV 1-2 (0-0)
0-1 Elia 46
1-1 de Camargo 48
1-2 Trochowski 72
• Eintracht - Borussia Dortmund 1-0 (0-0)
1-0 Gekas 87
• 1. FC Nürnberg - Hannover 96 3-1 (2-0)
1-0 Cherundolo 28, samob.
2-0 Wolf 31
2-1 Pinto 75, karny
3-1 Schieber 83
• Schalke - 1. FC Köln 3-0 (1-0)
1-0 Raul 30
2-0 Raul 50
3-0 Raul 87
• Werder - Kaiserslautern 1-2 (1-1)
0-1 Lakić 1
1-1 Hunt 34, karny
1-2 Lakić 52
• Wolfsburg - Hoffenheim 2-2 (0-2)
0-1 Luiz Gustavo 34
0-2 Sigurdsson 40
1-2 Diego 75
2-2 Dżeko 90+1
• St. Pauli - FSV Mainz 2-4 (1-3)
0-1 Schürrle 11
0-2 Schürrle 28
1-2 Lehmann 33, karny
1-3 Szalai 41
2-3 Lehmann 63
2-4 Caligiuri 83
Jutro: Bayer - Freiburg, VfB Stuttgart - Bayern.
1. Borussia D. 17 43 39-10
2. Mainz 17 33 30-19
3. Bayer 16 32 33-23
4. Hannover 96 17 31 25-27
5. Freiburg 16 27 23-23
6. Bayern 16 26 26-17
7. Eintracht 17 26 24-21
8. Hoffenheim 17 25 32-22
9. Hamburger SV 17 24 27-28
10. Schalke 17 22 25-24
11. Nürnberg 17 22 22-28
12. Kaiserslautern 17 21 27-27
13. Wolfsburg 17 19 24-25
14. Werder 17 19 23-35
15. St. Pauli 17 17 16-30
16. Köln 17 15 18-33
17. VfB Stuttgart 16 12 29-30
18. Borussia M-G 17 10 26-47
JC