I-ligowa Termalica Bruk-Bet Nieciecza wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo u siebie w tym sezonie. Dlaczego tak się dzieje?
– Cały czas się nad tym zastanawiam i analizuję to. Z Sandecją Nowy Sącz zagraliśmy słabo. Z Miedzią pokazaliśmy lepszy futbol, ale nie potrafiliśmy wykorzystać sytuacji jakie mieliśmy, nawet grając w dziesiątkę. To jest zastanawiające i bardzo bolesne – przyznaje trener zespołu Kazimierz Moskal.
Dorobek przed własną publicznością niepokoi również Sebastiana Nowaka. – Na razie punktujemy na wyjazdach. Nie wiem jaka jest przyczyna, tego że przegrywamy. Na naszym boisku zespoły, które grają z nami nastawiają się na kontrataki. Jeżeli już uda im się zdobyć bramkę to wtedy skupiają się na obronie. Mam nadzieję, że już w następny meczu u siebie zdobędziemy w końcu trzy punkty – mówi bramkarz. W podobnym tonie wypowiada się kapitan drużyny. – Bardzo trudno wytłumaczyć ten fatalny start jeżeli chodzi o mecze u nas – twierdzi Karol Piątek .
Ostatnio z trzech punktów Termalica Bruk-Bet na własnym stadionie cieszyła się 5 maja, gdy pokonała Olimpię Grudziądz 2:0.
Wiadomo już, że w walce o punkty w tej rundzie nie pomoże zespołowi Jakub Biskup. Piłkarz w spotkaniu z Polonią Bytom doznał poważnej kontuzji. Po badaniach okazało się, że zerwał przednie wiązadła krzyżowe w prawym kolanie. – Po rezonansie okazało się, że były tak słabe, że nastąpiło ich przerwanie – informuje zawodnik. Pomocnik, który obecnie porusza się o kulach w środę przejdzie rekonstrukcje wiązadła. – Będzie przeprowadzona dwoma metodami. Wykonany zostanie przeszczep naturalny, oprócz tego założony zostanie implant. Zabieg mam zaplanowany w Łodzi u doktora Marcina Domżalskiego. Wybrałem go z polecenia wielu piłkarzy. Po nim zostaje mi rehabilitacja, którą mam przechodzić w Krakowie. Do treningów wrócę w styczniu – mówi.
Jakub Biskup zerwał więzadła drugi raz w karierze. – Pierwszy raz przytrafiło mi się to dziesięć lat temu. Było to to samo kolano co obecnie – twierdzi.
termalica.brukbet.com