Jagiellonia Białystok plasuje się po czterech kolejkach na pozycji wicelidera, stąd nie dziwią jej zamiary o pokonaniu w piątek Wisły Kraków. Trener Michał Probierz nie miał jednak łatwego życia w trakcie dwutygodniowej przerwy, bowiem w przygotowaniach musiał sobie radzić bez 10 graczy powołanych do reprezentacji.
– Są najważniejsi i zasłużyli sobie na to. My trenerzy pomagamy im, by mieli okazję do gry w narodowych barwach – przyznał Probierz, który wcale nie zamartwiał się faktem niekomfortowych przygotowań. W tym czasie przyglądał się głównie trenującym w drużynie Młodej Ekstraklasy, spośród których najlepsi zostali dokooptowani do pierwszego składu.
Czy jest szansa, że przeciwko Wiśle zaprezentuje się jeden z nich? – Pawłowski w meczach reprezentacji U-19 pokazał się z dobrej strony, strzelił trzy bramki i tym samym wysłał w stronę mnie sygnał, że zmierza w dobrym kierunku – ocenił szkoleniowiec, który przecież na dotychczas wystawianych ofensywnych zawodników nie może powiedzieć złego słowa. Jagiellonia zdobyła łącznie siedem bramek, a w klasyfikacji najskuteczniejszych drużyn ligi ustępuje tylko GKS-owi Bełchatów. Ten legitymuje się jednak gorszym bilansem w stosunku do straconych goli.
Fakt ten niepokoi na pewno trenera Roberta Maaskanta, który podczas konferencji komplementował postawę najbliższego rywala Białej Gwiazdy. – Nigdy nie miałem zastrzeżeń do Clebera. Piotr Brożek jest kontuzjowany, a pozostali defensorzy byli na zgrupowaniach reprezentacji, więc nie wiem, czy zrobiliśmy postęp w tej formacji – mówił Holender. O powstrzymanie duetu Tomasz Frankowski – Kamil Grosicki będzie zatem zabiegała eksperymentalna linia obrony. Prawdopodobnie na lewą stronę zostanie przesunięty Gordan Bunoza, a obok Clebera znajdzie się wyczekujący debiutu Osman Chavez.
Dotychczas drużyny spotkały się tylko 20 razy. Krakowianie odnieśli 13 zwycięstw, ale doznali także trzech porażek.
rb/jagiellonia.pl