W poniedziałek odbyła się prezentacja nowych defensorów Wisły Kraków. Właśnie Gordon Bunoza i Erik Cikos mają wypełnić miejsce po Arkadiuszu Głowackim i Pablo Alvarezie. Debiut drugiego z nich spodziewany jest już w najbliższy czwartek.
Obaj dołączyli do zespołu dopiero podczas zgrupowania w niemieckim Barsinghausen. - Wszystko jest w porządku. Jestem tutaj krótko, dlatego ciężko mi więcej powiedzieć o partnerach z defensywy – przyznał Bunoza, którego czeka jeszcze podróż do ojczyzny. – Sprawy wizowe mam już zamknięte, ale muszę uzyskać jeszcze pozwolenie na pracę – przypomniał.
Bunoza klasyfikuje ligę polską na równi z chorwacką, w której występował w trakcie ostatnich miesięcy, ale w naszej Ekstraklasie ceni agresywną i fizyczną grę. Był to jeden z argumentów, który przeważył na decyzji o transferze. Ponadto zna się z Semirem Stilicem i Jasminem Buricem: – Kiedy ja występowałem w kadrze do lat 17, oni grali w starszym roczniku.
Nieco mniej rozmowny był Cikos, dla którego przejście do Wisły oznacza jeszcze większe zmiany. – To jest największy klub w Polsce. Ma wielu kibiców i cieszy się sporym zainteresowaniem mediów. To są dla mnie duże różnice w porównaniu do Słowacji – nie ukrywał. O swoich nowych kolegach wypowiadał się w samych superlatywach i konkretnie przedstawił swój cel na najbliższy sezon. – Jest tutaj spora konkurencja, dlatego mam nadzieję na wywalczenie sobie miejsca w składzie i zachęcenie Wisły do dalszej współpracy – zaznaczył.
RB