Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Ekstraklasa
Trener Cracovii: Nie chcę zostać z ręką w nocniku2010-07-04 23:17:00

- Stwarzamy sobie sytuacje, dośrodkowujemy, ale nie ma nas w tych miejscach, w których powinniśmy być. W sobotę udało się nie stracić bramki, dołożyliśmy jedną cegiełkę, idziemy do góry, ale druga cegiełka – ta ofensywna – została troszkę na dole. Musimy i ją podnieść - przyznaje trener Cracovii, Rafał Ulatowski.


- W sobotę Cracovia zagrała dwa sparingi – z Wartą Poznań i Pogonią Szczecin...
- W drugim meczu w końcu osiągnęliśmy to, nad czym pracowaliśmy. Zarówno w spotkaniu z Pogonią, jak i z Wartą zagraliśmy bez straty bramki. To nie udało nam się w dwóch wcześniejszych pojedynkach z Odrą Wodzisław i Zagłębiem Sosnowiec. Bilans straconych goli w rundzie wiosennej świadczy o tym, że pracę powinniśmy zacząć poprawy gry od destrukcji. Było widać konsekwencję, dyscyplinę taktyczną. To na pewno krok w dobrym kierunku.

- W dwóch sobotnich spotkaniach zagrały dwie różne jedenastki. Czy można powiedzieć, że obie wypełniły założenia taktyczne?

- W pierwszym meczu mieliśmy sporo mankamentów przy konstruowaniu gry ofensywnej. W drugim wszyscy byli odpowiedzialni za defensywę i mieliśmy swoje okazje. Kapitalnym strzałem z osiemnastu metrów popisał się choćby Bartek Dudzic. Mogliśmy szybko objąć prowadzenie. Cieszy to, że pierwszy raz rozegraliśmy cały mecz – licząc połówki z Wartą i Pogonią – bez straty bramki.

- Po pierwszym spotkaniu wyróżnił pan Alexandru Suworowa...
- Przypomniał mi się strzałami, w wiosennym meczu z Lechem również zdobył bramkę po uderzeniu z dystansu. Od środkowego pomocnika zawsze wymaga się tego, że powinien oddać strzał, gdy tylko ma taką możliwość.

- A po drugim spotkaniu?

- W tym sparingu podobała mi się praca wszystkich chłopców na rzecz zespołu. Myślenie o tym, żeby podwajać krycie, asekurować się nawzajem, podpowiadać sobie. Można powiedzieć, że było to udane sobotnie południe.

- Czy po tych meczach można powiedzieć coś więcej odnośnie dyspozycji wracających z wypożyczeń zawodników?
- Rozmawiamy, że są to testowani piłkarze, ale przecież trzeba zwrócić uwagę, że mamy na obozie dwudziestu pięciu zawodników, z czego dwudziestu dwóch z pola. Od nich trzeba odjąć kontuzjowanych Matusiaka, Golińskiego i już robi się dwudziestu. Na mecz zabiera się kadrę złożoną z osiemnastu piłkarzy. Nie chcę mówić, że zawodnicy, którzy wrócili są przez nas tylko i wyłącznie testowani, bo jeżeli nie pozyskamy innych piłkarzy, to będą to gracze, którzy stanowić będą o sile zespołu. Cały czas rozmawiamy o nowych zawodnikach i jeżeli podpiszemy z nimi kontrakty, a dla testowanych nie będę widział miejsca w składzie, to powiem im to po obozie. Nadejdzie wtedy czas na kolejną selekcję w zespole. Najpierw jednak muszą przyjść nowi piłkarze i dopiero potem można myśleć o ewentualnych pożegnaniach. Nie mogę zostać na rundę jesienną z szesnastoma graczami z pola.

- W meczu z Pogonią Łukasz Uszalewski zagrał na środku obrony...

- Nie pierwszy raz.

- Z boku wystąpił za to Miloš Kosanović...
- Szukamy rozmaitych rozwiązań. Muszę mieć przygotowane różne warianty, różny plan na Śląsk, Legię, czy Lecha. Konsekwencją czterech straconych bramek we wcześniejszych sparingach były roszady w bloku defensywnym. Szukam nowych zawodników, szukam nowych twarzy. Wyznaję zasadę, że dobry piłkarz poradzi sobie wszędzie na boisku. Poszukuję optymalnego rozwiązania z tych zawodników, których mam. Trzeba być realistą - rozmawiamy, mamy dopinać pewne rzeczy, ale nie chcę zostać „z ręką w nocniku”, gdy okaże się, że to jest wszystko, czym dysponujemy na dzisiaj.

- Po pierwszym spotkaniu przyznał pan, że nie ma progresu w grze Cracovii...

- Po drugim już jest. To jest piłka nożna. W piątek Brazylia grała rewelacyjnie w pierwszej połowie, Holandia nie stworzyła żadnego zagrożenia, a po przerwie sytuacja zupełnie się odmieniła. W drugiej połowie Holendrzy zdobyli dwa gole i to oni powalczą o finał.

- W sobotę nie byliście skuteczni...
- Stwarzamy sobie sytuacje, dośrodkowujemy, ale nie ma nas w tych miejscach, w których powinniśmy być. W sobotę udało się nie stracić bramki, dołożyliśmy jedną cegiełkę, idziemy do góry, ale druga cegiełka – ta ofensywna – została troszkę na dole. Musimy i ją podnieść.

Rozmawiał Dariusz Guzik, cracovia.pl




Ekstraklasa 2012/2013MPKTBRZRP
1Legia Warszawa306759-222073
2Lech Poznań306146-221947
3Śląsk Wrocław304744-421389
4Piast Gliwice304641-4113710
5Górnik Zabrze304335-3112711
6Polonia Warszawa304245-3411910
7Lechia Gdańsk303842-4310812
8Wisła Kraków303828-3510812
9Zagłębie Lubin303738-3711712
10Jagiellonia Białystok303731-458139
11Korona Kielce303632-379912
12Pogoń Szczecin303529-3910515
13Widzew Łódź303330-418913
14Podbeskidzie Bielsko-Biała303239-438814
15Ruch Chorzów303135-488715
16GKS Bełchatów303124-3871013
Zagłębie wystartowało z trzema ujemnymi punktami za korupcję w sezonie 2005/06

pokaż więcej...


więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty