Trener Kiko Ramirez zapowiadał, że w meczu ligowym z Koroną w Kielcach wytoczy swoje działa. Tak się nie stało, działa wytoczyli raczej gospodarze, którzy trzy dni po zwycięstwie w Pucharze Polski wygrali także w ekstraklasie.
10. kolejka ekstraklasy: Korona Kielce - Wisła Kraków 2-1 (1-1)
0-1 Carlos Lopez 31
1-1 Maciej Górski 37
2-1 Goran Cvijanovic 56
Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa). Żółte kartki: Kovacevic - Cywka, Arsenic. Widzów 7651.
KORONA: Gostomski - Rymaniak, Kovacevic, Diaw, Gardawski (73 Kosakiewicz) - Możdżeń, Żubrowski - Cebula, Cvijanovic (63 Jukic), Kiełb - Górski (75 Soriano).
WISŁA: Buchalik - Cywka, Arsenic, Gonzalez, Sadlok - Basha, Llonch (65 Bartosz) - Wojtkowski (73 Imaz), Lopez, Małecki - Bałaniuk (51 Perez).
W I połowie lepszym zespołem byli gospodarze, ale prowadzenie objęła Wisła. W 31. minucie Lopez dostał podanie z własnej połowy i w polu karnym strzelił bardzo sprytnie między nogami pilnującego go Kovacevica, zaskakując bramkarza. Piłka wpadła do siatki i było 0-1. To ósmy gol Hiszpana w tym sezonie. Cieszył się z niego wykonując - jak na korridzie - jeden z gestów torreadora.
Sześć minut później kielczanie wyrównali po bardzo ładnej kombinacji po wrzutce z kornera. Centrował Kiełb, Kovacevic zgrał głową na siódmy metr, a Górski skierował piłkę do bramki przy lewym słupku.
W 56. minucie Korona zdobyła drugiego gola. Z narożnika boiska dośrodkował Kiełb, a niepilnowany Cvijanovic uderzył precyzyjnie z 10 m. Później kielczanie mieli jeszcze kilka szans bramkowych, dwukrotnie Soriano i raz Jukic, ale wynik nie uległ zmianie.
Korona wygrała całkowicie zasłużenie, co potwierdza pomeczowa statystyka: 18:4 w strzałach (7:1 w celnych), 61 procent posiadania piłki, 10:4 w rzutach rożnych...
st