Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna
Słonie przegrały w Kielcach2017-08-27 07:43:00

W 7. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Bruk-Bet Termalica Nieciecza przegrał w Kielcach z Koroną 1-2. Wynik mógł być korzystniejszy dla "Słoni", które nie wykorzystały kilku okazji.


Korona Kielce - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 2-1 (1-0)

1-0 Jacek Kiełb 35

2-0 Ivan Jukic 74

2-1 Adnan Kovacevic 83 (samob.)

Sędziował Piotr Lasyk (Bytom). Żółte kartki: Śpiączka, Mikovic, Misak, Peda (BBT). Widzów 6475.

KORONA: Alomerovic - Gardawski (60 Kosakiewicz), Rymaniak, Kovacevic, Kallaste - Możdżeń, Żubrowski - Jukic, Cvijanovic, Kiełb (63 Miś) - Katcharava (73 Soriano).

BBT: Mucha - Fryc, Kecskes, Putiwcew, Maksimenko - Jovanovic, Kupczak - Guba (55 Piątek), Misak, Mikovic (81 Peda) - Śpiączka (72 Gutkovskis).


Goście mogli objąć prowadzenie w 10. minucie. Kupczak strzelił z 13 m, ale piłkę zmierzającą do bramkin wybił Kallaste. W odpowiedzi, Rymaniak główkował z 28. minucie nad poprzeczką. Pięć minut później Słonie miały znakomitą okazję. Jovanovic zacentrował z prawej strony, a mający czystą pozycję Misak posłał z 8 m futbolówkę głową nad bramką.


W 35. minucie padł gol dla Korony. Kiełb zakręcił obrońcami, po czym z 15 m uderzył płasko w lewy dolny róg. Na spalonym znajdował się Katcharava i wydawało się, że absorbował uwagę Muchy, lecz sędzia bramkę uznał.


W 42. minucie kielczanie mogli podwyższyć. Cvijanovic wykorzystał gapiostwo obrony, ale trafił w bramkarza.


W doliczonym czasie I połowy Maksimenko zamiast strzelać niepotrzebnie próbował podawać i szansa przepadła.


W 52. minucie Cvijanovic miał drugą dobrą okazję, główkował z kilku metrów, lecz górą był znów Mucha.


Bruk-Bet odpowiedział w 69. minucie. Mikovic przymierzył zza szesnastki, alena drodze piłki do siatki znalazł się Katcharava. Pięć minut później było 2-0. Do wrzutki z lewego skrzydła dobiegł 0 uprzedzając obrońców - Jukic i z 5 m wpadkował futbolówkę w lewe "okno".


W 83. minucie gospodarze pomogli gościom zdobyć kontaktowego gola. Z lewej strony dołem zacentrował Misak, a Kovacevic z 5 metrów trafił do własnej bramki.


W 86. minucie mogło być 2-2, lecz Piątek zmarnował doskonałą okazję, strzelając obok słupka.


W 90+1. minucie Korona była blisko trzeciego gola. Strzelał Soriano, ale piłkę z linii bramkowej wybił Fryc.


Mariusz Rumak (Bruk-Bet Termalica):

- To były dwie różne połowy w naszym wykonaniu jeżeli chodzi o organizację gry. W pierwszej szwankowało nasze ustawienie, szczególnie w defensywie. Korona pozwoliła nam na stworzenie bardzo dobrych sytuacji, żeby ten mecz inaczej się rozstrzygał. Po przerwie graliśmy jeszcze lepiej, mieliśmy też okazję, ale to Korona strzeliła drugą bramkę, w kuriozalnych okolicznościach. Pod koniec meczu złapaliśmy kontakt, z naszych sytuacji nic nie wychodziło. Korona wygrała i trzeba jej pogratulować. Stać nas na więcej. Stać nas na wygrywanie takich spotkań. Myślę, że w naszej grze jest wiele do poprawy, ale są też powody do optymizmu. Tracimy za łatwo bramki. Nie umiemy wykorzystać naprawdę dobrych okazji. W przyszłości musimy wyeliminować nasze błędy.


Gino Lettieri (Korona):

- Dziś nie pokazaliśmy się z dobrej strony. Przez pierwszy kwadrans nie było nas na murawie. Gdyby w tym czasie Bruk-Bet Termalica prowadziła to byłoby to sprawiedliwe. Po kwadransie weszliśmy w mecz i zaczęło to lepiej wyglądać. Popełnialiśmy za dużo prostych błędów. W ostatnich meczach środkowi pomocnicy należeli do najlepszych na boisku. Dzisiaj tak nie było. Drużyna potrafiła przetrwać ciężką fazę meczu. Po przerwie rywalowi nie pozwoliliśmy na stworzenie zagrożenia pod naszą bramką. Dlatego uważam, że 2-0 było słusznym wynikiem.


Mateusz Kupczak:

- Początek był niezły w naszym wykonaniu. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji. W końcówce pierwszej połowy się cofnęliśmy. Korona przejęła inicjatywę i straciliśmy bramkę. Chcieliśmy wyrównać, ale przy naszym wyprowadzeniu piłki, goście podwyższyli wynik. Walczyliśmy na tyle ile mogliśmy. Zabrakło czasu, żeby stworzyć okazję i wyrównać. Przegrane mecze nie budują. Musimy wyciągnąć wnioski. W przerwie, która jest przed nami musimy bardzo ciężko pracować. Naszym problemem dziś była skuteczność. Mogliśmy już prowadzić w pierwszej połowie i kontrolować wynik.


Patryk Fryc:

- Nie jesteśmy zadowoleni. W pierwszej połowie nie wykorzystaliśmy stuprocentowych sytuacji. Dzięki nim mogliśmy ustawić mecz. Potem gola zdobyła Korona i musieliśmy gonić wynik. Co do straconych goli, to przy pierwszym piłka przeszła mi obok nogi. Drugą będziemy analizowali. Przed nami jeszcze sporo meczów do rozegrania. Mamy czas, żeby wszystko naprawić.


ST, termalica.brukbet.com


piatekkoronak.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty