Cracovia wygrała w 5. kolejce piłkarskiej ekstraklasy z Koroną w Kielcach 3-0. To siódme kolejne wyjazdowe zwycięstwo Pasów i siódme do zera (5 razy po 3-0)!
Korona Kielce - Cracovia 0-3 (0-2)
0-1 Deniss Rakels 21
0-2 Mateusz Cetnarski 45+1
0-3 Bartosz Kapustka 49
Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz). Żółte kartki: Przybyła, Dejmek (Korona). Widzów 8368.
KORONA: Trela - Gabovs, Kiercz, Dejmek, Sylwestrzak - Jovanovic, Fertovs - Sobolewski (52 Zając), Cebula (77 Laskowski), Pylypczuk (19 Aankour) - Przybyła.
CRACOVIA: Pilarz - Wójcicki, Sretenovic, Polczak, Wołąkiewicz (83 Deleu) - Dąbrowski, Cetnarski - Rakels, Budziński (69 Jendrisek), Kapustka - Zjawiński (77 Zejdler).
Początkowo inicjatywę miała Korona, ale nie przełożyło się to na sytuacje bramkowe. Później do głosu doszła Cracovia i w 21. minucie objęła prowadzenie. Budziński podał na prawo do Cetnarskiego, ten do wbiegającego w pole karne Rakelsa, który z 10 m przymierzył celnie w lewy dolny róg.
Gospodarze dwa razy strzelali z dystansu, ale ponad poprzeczką. W doliczonym czasie I połowy Pasy podwyższyły, znów po ładnej, zespołowej akcji. W jej finalnej fazie Wójcicki precyzyjnie zagrał z prawej strony do Cetnarskiego, który z kilkunastu metrów mocno uderzył do siatki.
W 45+3. minucie próbował zmniejszyć straty Przybyła, kopnięta przez niego piłka trafiła przypadkowo w rękę Wójcickiego, ale sędzia nie zakwalifikował tego zagrania na rzut karny.
Krakowianie mieli optyczną przewagę w tej części gry i zaprezentowali świetną skuteczność. Oddali bowiem dwa celne strzały, zdobywając dwie bramki.
Zaraz po przerwie Cracovia prowadziła już 3-0! Kapitalny rajd przeprowadził Kapustka. Dostał piłkę 25 m przed swoją bramką, przebiegł nie atakowany 55 m i huknął z 25 m w lewy dolny róg!
Kielczanie starali się jeszcze walczyć, kilka razy było niebezpiecznie pod bramką Pilarza, ale wynik się nie zmieniał. W 79. minucie mogło być 4-0 dla gości, lecz Cetnarski przegrał pojedynek 1 na 1 z Trelą. Dwie minuty później Korona miała najlepszą okazję w tym meczu, gdy Fertovs trafił w poprzeczkę.
Końcówka toczyła się pod kontrolą Pasów.
st